ŁADOWANIE

Wpisz by wyszukać

Udostępnij

Medycyna dokonała oszałamiających postępów. Potrafimy korygować wzrok, przeszczepiać włosy, wstawiać implanty, przeprowadzamy coraz bardziej skomplikowane operacje. Wciąż jednak nie potrafimy wyleczyć chorób przewlekłych, jak cukrzyca, choroby serca czy astma. Tu z pomocą przychodzi concierge medyczny – przekonuje Daniel Kubach, współtwórca S7Health.

Daniel Kubach - współtwórca S7Health - concierge medyczny - magazyn Businessman, Businessman.plJak to się dzieje, że mimo postępu w medycynie nadal nie potrafimy wyleczyć tych chorób?

A czy komuś zależy na tym, aby skutecznie wyleczyć pacjentów, skoro ci co miesiąc kupują zestaw leków i są na nie zdani do końca życia? Pierwsza odpowiedź, która przychodzi do głowy, to pieniądze. Pojawiło się pojęcie „zarządzania chorobą”. Polega ono na długotrwałym leczeniu pacjenta w taki sposób, aby go nie wyleczyć. Część sytemu służby zdrowia nie działa prawidłowo. Coraz większa część społeczeństwa widzi ten problem.

Dlaczego pacjentów się leczy zamiast wyleczyć?

Pacjent wyleczony nie kupi leków i nie zgłosi się ponownie do lekarza. Czyli zmniejszy przychody firmy farmaceutycznej. Każda firma dba o swój interes, bardziej opłaca się produkować leki, które pacjent będzie brał do końca życia. System zezwala na wynagradzanie lekarzy oraz placówek medycznych za przepisywanie określonych leków.

Lekarz jest wynagradzany za przepisywanie określonych leków?

Wystarczy wejść do gabinetu i spojrzeć, jaki kalendarz wisi na ścianie oraz jakie ulotki leżą w poczekalni. I już Pan wie, jakiej firmy leki Panu przepiszą. Lekarz wystawiając receptę, podpisuje się na niej. Przedstawiciel firmy farmaceutycznej zlicza recepty w aptece i nalicza „bonus” odpowiedniemu lekarzowi. Nie wszyscy lekarze tak działają, ale cały system – tak.

Co znaczy mieć wiedzę, gdzie i jak się leczyć? Przecież to lekarz ma wiedzieć, jak nas wyleczyć.

Tak powinno to wyglądać. Niestety, nie wszystko w systemie służby zdrowia działa na korzyść pacjenta. Przy obecnej technologii większość chorób jest uleczalnych, tylko trzeba mieć wiedzę, gdzie i jak się wyleczyć.

To znaczy, że nie każdemu lekarzowi można ufać?

Ważny jest zdrowy rozsądek. Nie chciałbym podważać dorobku wieku lekarzy i firm farmaceutycznych. Lekarze ratują ludziom życie, firmy produkują leki na różne dolegliwości. Znam wielu fantastycznych lekarzy, którzy świetnie wykonują swoją pracę.

Ważne jest, aby czerpać z doświadczeń zarówno medycyny konwencjonalnej, jak i naturalnej. Obie mają wiele do zaoferowania – szczególnie skojarzone. Grzechem byłoby zamknąć oczy na jeden ze sposobów leczenia. Oczywiście nie wyobrażam sobie przypadku, kiedy ktoś łamie rękę lub ma zawał i nie korzysta ze służby zdrowia. Jednak w przypadku chorób ciężkich i przewlekłych można zastosować skuteczniejsze formy leczenia lub wersje łączone.

Są placówki medycyny konwencjonalnej i naturalnej?

Są też placówki oferujące medycynę nowoczesną. Gdzie np. leczą choroby nowotworowe poprzez zamrażanie, wypalanie czy podnoszenie odporności organizmu tak, aby sam rozprawił się z chorobą. Niestety, nie każdy ma do nich dostęp i nie każdego stać na prywatne leczenie.

Ile kosztuje wyleczenie z ciężkiej choroby?

Nie ma jednej odpowiedzi. Tutaj z pomocą przychodzi concierge medyczny, który organizuje leczenie. Pacjent dzwoni i zgłasza, jaki ma problem ze zdrowiem. Concierge medyczny wyszukuje rozwiązania i przedstawia ofertę. Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę zasobność portfela pacjenta, ale są to kwoty już od kilku tysięcy złotych. Zaczyna się od dobrej diagnozy i poszukiwania przyczyny choroby, dopiero potem jest leczenie. Concierge medyczny organizuje całą logistykę leczenia – aż do wyleczenia.

Od kilku lat popularne są pakiety medyczne. Czy w ramach pakietów medycznych możemy leczyć się na wszystkie choroby?

Pakiety medyczne zawierają dostęp do podstawowej opieki medycznej. Czyli w przypadku ciężkiej choroby pacjent musi i tak zgłosić się do NFZ lub leczyć się prywatnie.

Załóżmy, że pacjent ma pieniądze. Gdzie ma się leczyć? W Polsce czy za granicą?

Mamy w Polsce wielu bardzo dobrych lekarzy. Mamy też świetne placówki medyczne i okołomedyczne. Czasem jednak zdarza się, że ktoś za granicą może coś robić dużo lepiej. Niektóre metody leczenia trudnych przypadków nie są u nas jeszcze dostępne. Wtedy pacjenta kierujemy do placówki zagranicznej. Powiem jednak przewrotnie, że naszych klientów z zagranicy leczymy głównie w Polsce.

Jeżeli ktoś poważnie zachoruje, to co powinien zrobić?

Z reguły nie jesteśmy przygotowani na taką sytuację. Chodzimy od lekarza do lekarza i liczymy na to, że w końcu ktoś nam pomoże. Dlatego powstała usługa concierge’a medycznego. Nasz zespół codziennie przyjmuje zgłoszenia i na bieżąco kieruje logistyką leczenia poszczególnych pacjentów.

Kto głównie korzysta z usług concierge’a medycznego?

Mamy pod opieką abonamentową ponad  5 tys. klientów i ich rodzin. Rozbudowujemy zespół, ponieważ chcemy zachować najwyższą jakość obsługi. Naszymi klientami są głównie przedsiębiorcy i kadra managerska. Pięć instytucji finansowych kupiło concierge’a medycznego dla swoich klientów. Naszą usługę mają też posiadacze prestiżowej, czarnej karty kredytowej Diners Club.

Jak powstała usługa concierge’a medycznego?

Zainwestowałem w firmę S7Health, która oferuje pakiety medyczne dla firm. Klienci często pytali nas, czy oferujemy coś więcej niż pakiet medyczny, o leczenie za granicą, usługi medyczne niezawarte w pakietach itp. W przypadku ciężkich chorób dzwonili do mnie lub wspólnika, ponieważ wiedzieli, że znamy wielu lekarzy i naturopatów. Przez trzy lata byłem takim concierge’em dla znajomych, znajomych znajomych i naszych klientów. Zajmowało mi to coraz więcej czasu, a zainteresowanie taką usługą rosło. Jedna z instytucji finansowych poprosiła o taki produkt dla swoich klientów. To mnie przekonało, że warto przygotować pod to model biznesowy.

Jest Pan aniołem biznesu i inwestorem. Nie ma pan wykształcenia medycznego. Dlaczego zainwestował Pan w branżę medyczną?

Moja mama kilkanaście lat temu chorowała na nowotwór piersi. Znalazłem jej lekarza, który podszedł do niej nieszablonowo. Zamiast podać mamie chemię, zbadał, co jest przyczyną choroby – i wyleczył. Następnie przez kolejne lata miałem do czynienia z wszelkimi chorobami wśród znajomych i zawsze myślałem, kto może im pomóc. Potem kontaktowałem te osoby. Wchodząc w branżę medyczną, poznałem niesamowitych ludzi, którzy codziennie ratują ludziom życie. Dlaczego tą wiedzą i kontaktami miałbym się nie podzielić? Nie oferujemy ludziom cudów, tylko znajdujemy rozwiązania na ich dolegliwości. Cały czas poszukuję specjalistów, którzy mają sukcesy w leczeniu poszczególnych chorób, szukam kolejnych klinik i nawiązuję z nimi współpracę, aby naszym pacjentom zapewnić krótki termin i dobrą opiekę.

Chcę, żeby nasi pacjenci leczyli się z ciężkich chorób szybko i skutecznie, a nie w nieskończoność.

Jaka jest przyszłość służby zdrowia?

Myślę, że w ciągu 10 lat system służby zdrowia się zmieni. Świadomi pacjenci będą korzystać z nowoczesnych sposobów leczenia poza NFZ i mocno postawią na profilaktykę. Przedsiębiorcy i managerowie oprócz karty na siłownię i pakietu medycznego będą mieć też doradcę do spraw zdrowia, do którego zawsze będą mogli się zwrócić o po-radę lub zlecą mu organizację leczenia.

Tagi
Poprzedni artykuł

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *