ŁADOWANIE

Wpisz by wyszukać

Rynek bez ograniczeń

Udostępnij

Faktoring sprawdza się w bieżącym finansowaniu firm we wszystkich branżach, w których stosuje się odroczone terminy płatności, ale są sektory, które korzystają z niego najczęściej.

Artykuł opublikowano w magazynie Businessman nr. 03-04/2017

Odbiorcami usług faktoringowych są zarówno małe i średnie przedsiębiorstwa, dla których faktoring jest pierwszym źródłem finansowania, jak i duże, a nawet bardzo duże firmy.

Są nimi również przedsiębiorcy, którzy w pewnym okresie swojej działalności utracili płynność finansową, ale wciąż mają do sprzedaży dobry produkt lub świadczą dobrą usługę i potrzebują szybkiego dostępu do gotówki. Są nimi też takie firmy – niezależnie od wielkości – które rozpoczynają współpracę z nowymi kontrahentami i nie znają jego pozycji rynkowej i zdolności do terminowego regulowania zobowiązań.

Siła producentów

Wszyscy faktorzy podkreślają, że faktoring nie ma ograniczeń branżowych, choć są takie sektory gospodarki, które korzystają z niego najczęściej.

Z danych Polskiego Związków Faktorów wynika, że największe zapotrzebowanie na ten rodzaj finansowania mają firmy produkcyjne. W ubiegłym roku to one osiągnęły największe obroty – prawie połowę wygenerowanych przez wszystkie firmy faktoringowe zrzeszone w PZF. Na drugim miejscu znalazły się firmy dystrybucyjne, którym zawdzięcza się jedną trzecią całych obrotów. W porównaniu z nimi udział pozostałych branż jest niewielki.

Z doświadczeń KUKE Finance wynika natomiast, że faktoringiem zainteresowani są przede wszystkim producenci i dystrybutorzy stali, producenci mebli, a także firmy z branży spożywczej, paliwowej i transportowej.

– Z moich obserwacji wynika, że jedyną branżą, która dzisiaj jest niechętnie finansowana w ramach faktoringu, jest sfera szeroko pojętych usług budowlanych. Zazwyczaj jest to spowodowane ustaleniami kontraktów budowlanych, które w dużym stopniu komplikują sprawną obsługę takiej umowy. Jednak biorąc pod uwagę stosunkowo słabą penetrację tego segmentu rynku przez faktorów, w mojej ocenie będzie się to stopniowo zmieniać i w przyszłości coraz większa liczba firm faktoringowych będzie finansować tego typu transakcje – mówi Konrad Klimek, prezes KUKE Finance.

Ważna powtarzalność

Jarosław Poloczek, zastępca dyrektora handlowego ds. faktoringu w Coface również uważa, że rodzaj prowadzonej działalności nie ma decydującego znaczenia, ale ważne jest, aby sprzedaż firmy była powtarzalna, ponieważ w przypadku realizacji jednorazowych zamówień faktoring nie będzie miał zastosowania.

– Najczęstszymi klientami firm faktoringowych są podmioty, których biznes jest kapitałochłonny, to znaczy, że muszą angażować znaczne środki finansowe w majątek obrotowy. Dużą grupę klientów stanowią także przedsiębiorstwa, które nie mają ugruntowanej pozycji na rynku, a których dynamiczny rozwój sprzedaży pociąga za sobą konieczność finansowania majątku obrotowego. To narzędzie to także alternatywa dla firm, które mają problemy z pozyskaniem dodatkowego finansowania zewnętrznego, np. kredytu bankowego lub mają niewystarczające kapitały własne – tłumaczy ekspert.

Przyznaje jednak, że chociaż faktoring jest usługą wykorzystywaną przez firmy z wielu branż, są wśród nich takie, których przedstawiciele znacznie częściej są klientami faktorów.

– Faktoring jest popularną formą finansowania dla firm zajmujących się dystrybucją stali i hutnictwem, a także produkcją żywności i napojów, mebli i wyrobów z drewna, artykułów chemicznych, części samochodowych czy produktów RTV i AGD – wylicza Jarosław Poloczek.

Zabezpieczona sezonowość

Według niego istotną rolę w ocenie firmy pod kątem możliwości skorzystania z usługi faktoringowej odgrywa nie tyle branża, co jakość wierzytelności klienta. Jest ona pochodną kilku cech przedsiębiorstwa, takich jak: dobra jakość oferowanego produktu, niski wolumen reklamacji i zwrotów towarów, a także szeroka grupa odbiorców zapewniająca dywersyfikację sprzedaży.

– Są także branże, do których specyfiki usługa ta jest szczególnie dopasowana. Faktoring polecany jest firmom, których sprzedaż charakteryzuje się dużą sezonowością bądź tam, gdzie należy zainwestować znaczące środki finansowe w majątek obrotowy. Spiętrzenie sprzedaży w krótkim okresie i możliwość otrzymania zapłaty dopiero po pewnym czasie prowadzi do szybkiego wyczerpania kapitału obrotowego. W takim przypadku – w efekcie wprowadzenia finansowania sprzedaży przy wykorzystaniu usługi faktoringowej – zachwiana płynność finansowa firmy ulega poprawie – tłumaczy ekspert.

Dodaje też, że korzystanie z faktoringu wskazane jest nie tylko wtedy, kiedy pojawia się zagrożenie płynności finansowej, gdy gotówka jest zamrożona w fakturach niezapłaconych przez odbiorców, a odroczone terminy zapłaty komplikują zarządzanie finansami firmy.

– Faktoring może być również narzędziem strategicznym, wbudowanym w realizację przyjętych przez firmę celów. Instrument ten nie jest już postrzegany tylko jako ostatnia „deska ratunku” dla firm mających poważne problemy finansowe, ale jako narzędzie ułatwiające zarządzanie należnościami i ich finansowanie. Dlatego faktoring wspomaga także firmy, które pragną wzmocnić swoją pozycję konkurencyjną, chcą poprawić strukturę bilansu i wskaźniki finansowe czy chcą zabezpieczyć się przed ryzykiem niewypłacalności odbiorców – podsumowuje Jarosław Poloczek.

Z faktoringiem po rabat

Piotr Paczyński, dyrektor biura sprzedaży KUKE Finance, dodaje, że faktoring umożliwia dynamiczny rozwój, ponieważ zamiast zamrażać środki finansowe w niezapłaconych fakturach, klient otrzymuje gotówkę, którą może przeznaczyć na zakup towarów bezpośrednio u swoich dostawców, co z kolei może mieć przełożenie na uzyskiwanie dodatkowych rabatów. Może też zaoferować swoim kontrahentom wydłużone terminy płatności  i dzięki temu pozyskać nowe kontrakty.

– Faktoring, oprócz finansowania należności, obejmuje także pakiet usług dodatkowych, takich jak monitoring wierzytelności, prowadzenie kont rozliczeniowych odbiorców oraz inkaso należności. Dzięki temu klient może skupić się na podstawowej działalności biznesowej i przenieść na faktora część obowiązków związanych z zarządzaniem należnościami – podkreśla Piotr Paczyński.

Tagi
Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *