ŁADOWANIE

Wpisz by wyszukać

Profesjonalny pomocnik

Udostępnij

Zawód concierge’a wykonuje w Polsce zaledwie kilkuset profesjonalistów. Możliwość korzystania z ich pomocy jest jednym z najbardziej pożądanych przywilejów związanych z posiadaniem Czarnej Karty Kredytowej.

Klienci bankowości prywatnej cenią luksus i niebanalne rozwiązania. Bardzo cenionym w pewnej grupie odbiorców atutem najbardziej prestiżowych emisji karty kredytowej, jej tzw. czarnej odmiany dostępnej tylko dla klientów Private Bankingu (PB) w dodatku nie wszystkich, są dodawane do pakietu podstawowych funkcji finansowych specjalne usługi osobistego doradcy, pomocnika, architekta dobrego stylu życia, tzw. concierge’a.

Świadcząca tego rodzaju usługi krajowa branża, w odróżnieniu od wielu krajów europejskich takich jak Francja czy Włochy, nie jest szczególnie rozwinięta. Według rozmaitych szacunków z usług osobistego asystenta nad Wisłą korzysta około 50 tys. osób, czyli zaledwie kilka promili populacji. Zawód wykonuje natomiast nie więcej niż kilkuset profesjonalistów (nie licząc osób z zaplecza, odpowiedzialnych na przykład za komunikację, rozliczenia podatkowe, działalność biur, sprzątanie itp.).

Ale zapotrzebowanie na tego rodzaju usługi w najbliższych latach według specjalistów ma być coraz większe, czemu sprzyja przede wszystkim bogacąca się w szybkim tempie tzw. klasa średnia. – Dodanie usługi Concierge jest stosunkowo tanim, ale bardzo skutecznym sposobem na dotarcie do najbardziej zamożnego klienta – twierdzi pracownik stowarzyszenia Złote Klucze Concierge Polska, skupiającego firmy świadczące tego typu usługi. – Znacznie podnosi standard, wzmacnia prestiż podstawowej usługi, a przy tym, wbrew obiegowym opiniom, kosztuje stosunkowo mało.

Drogie słonie

Usługa Concierge ma długą tradycję. W dziewiętnastowiecznej Francji, określanej „najstarszą córą Kościoła”, nazywano tak osobę odpowiedzialną w  pomieszczeniach zamkowych za utrzymanie palących się świec. Następnie nazwa taka przylgnęła do odźwiernych w kamienicach czynszowych i dozorców, aby wreszcie, pod koniec stulecia i na początku XX wieku, trafić do branży hotelarskiej, gdzie asystowali oni gościom, w trakcie pobytu spełniając ich zachcianki, organizując imprezy, zabawiając. Obecnie zakres usług współczesnego lokaja, którego można nazwać „architektem stylu życia”, poszerzył się znacząco. Ale takie osoby dbają również o załatwianie najbardziej przyziemnych problemów związanych z codziennym funkcjonowaniem.

Najbardziej prestiżową i uchodzącą za benchmark (wyznacznik standardu) profesjonalizmu jest założona w 2000 roku przez kolegów z Oxfordu Aarona Simpsona, Paula  Drummonda i  Bena Elliota, siostrzeńca  Camilli, księżnej Kornwalii, firma Quintessentially. Organizacja początkowo była małą, świadczącą usługi jedynie na terenie Londynu, spółką. Elliot przed uruchomieniem kombinatu usług Concierge był współzałożycielem K-Bar Plc, grupy nocnych klubów i barów, a Simpson pracował jako producent filmowy. Nowy interes rozwijał się błyskawicznie. W ciągu pierwszych pięciu lat działalności Quintessentially rozszerzyła działalność z dwóch biur w Wielkiej Brytanii do dziesięciu na całym świecie. W ubiegłym roku spółka posiadała już sześćdziesiąt przedstawicielstw w takich miastach jak Dubaj, Hongkong, Londyn, Los Angeles czy Nowy Jork. W 2010 roku miała około 86 tys. abonentów, w tym 800 miliarderów. Dwa lata później jej obroty rosły już w tempie ponad 20 proc. rocznie, by w 2017 roku przekroczyć 100 mln dol. W ekspansji pomogła uruchomiona w 2014 roku aplikacja mobilna Quintessentially Lifestyle App, zawierająca rekomendacje, recenzje, ale przede wszystkim pozwalająca członkom klubu na składanie wniosków. W listopadzie 2016 roku, razem z Evą Longorią i Victorią Beckham, firma zorganizowała globalną galę prezentową w hotelu Corinthia w Londynie. Rok później szefowie przedsiębiorstwa zapowiedzieli, że firma zbuduje specjalny, nieprawdopodobnie luksusowy jacht dla swoich członków. Obecnie Quintessentially Group to sieć szesnastu przedsiębiorstw zajmujących się świadczeniem usług osobistych dla swoich członków. Poszczególne, wchodzące w skład grupy, przedsiębiorstwa organizują podróże, imprezy towarzyskie, świadczą usługi dotyczące nieruchomości. Quintessentially Lifestyle zarządza luksusowym stylem życia i świadczy usługi Concierge. Zapewnia rozwiązania korporacyjne oraz prywatne członkostwa obejmujące preferencyjne stawki na hotele, rezerwacje, dostęp do imprez, luksusowe prezenty i inne usługi. Obecnie cała grupa zatrudnia w 60 biurach na świecie przeszło 15 tys. menedżerów mówiących w 35 językach. Charytatywnym ramieniem organizacji jest założona w czerwcu 2008 roku Fundacja Quintessentially, dysponująca obecnie majątkiem o wartości przeszło dziewięciu mln funtów (środki udało się zdobyć dzięki zbiórkom, w tym corocznej Poker Night). Fundacja pomaga między innymi znanej organizacji Duchenne Children’s Trust finansującej rozwój badań nad opracowaniem leku na dystofię mięśniową. Wspomaga również takie organizacje jak wspierająca edukację dziewcząt i młodych kobiet głównie w krajach tzw. Trzeciego Świata Room to Read, a także finansuje badania medyczne zmierzające do opracowania lekarstwa na cukrzycę typu 1. Aby zebrać środki finansowe na ochronę słoni, zorganizowała w Indiach 500-kilometrowy wyścig riksz.

Gwiazda na jachcie

W Polsce programy Concierge świadczone są z reguły na nieco mniej wyszukanym poziomie. W jednym z banków, który jako jedyny świadczy tego rodzaju usługi we własnym zakresie (pozostałe instytucje finansowe korzystają z pomocy firm zewnętrznych na zasadzie zlecania usług, czyli outsourcingu), powtarzana jest historia o niebanalnym zamówieniu złożonym jakiś czas temu przez jednego z klientów, bogatego pasjonata militariów, który poprosił o znalezienie na terenie Europy, nabycie i dostarczenie do pewnej pięknej miejscowości pod Rzeszowem czołgu – miny z okresu drugiej wojny światowej, tzw. Goliata (model Sd.Kfz302 albo 303). Dodatkowym utrudnieniem było życzenie, aby pojazd wojskowy koniecznie był na chodzie i posiadał oryginalne malowanie w barwach Trzeciej Rzeszy. Pożądany przedmiot profesjonalni przedstawiciele zawodu concierge’a zlokalizowali zaledwie w ciągu kilku dni na terenie jednego z prywatnych muzeów w Niemczech, ale przekonanie właściciela do sprzedaży zabytku nie było już takie łatwe. Decydującą rolę, jak można się domyślić, odegrała finansowa wartość propozycji, która sprawiła, że oferta weszła do kategorii tych „nie do odrzucenia”. Transakcja w rezultacie doszła do skutku, a czołg na specjalnej lawecie został  dostarczony do Polski i spoczął spokojnie na porośniętej drzewami, malowniczej działce ekstrawaganckiego miłośnika militariów z okresu drugiej wojny światowej. Kwoty transakcji, podobnie jak stron, pracownicy banku, rzecz jasna, nie ujawniają.

Takich nietypowych zleceń jest jednak znacznie więcej. Kilka lat temu asystenci w ciągu dwóch godzin musieli wynająć luksusowy jacht w Nicei, zorganizować paczkę 120 rzadkich na rynku cygar i dostarczyć praktycznie niedostępną w Polsce unikatową butelkę whiskey o wartości kilku tysięcy złotych. Organizowali także wizytę radiestety w Nowej Zelandii albo szukali, a następnie kierowali do hotelu, klienta, który zgubił się podczas nocnej, górskiej wycieczki. – Wachlarz usług concierge’a musi być maksymalnie szeroki, w zasadzie nawet trudny do określenia – uważa osoba ze stowarzyszenia Złote Klucze.

– Nieustanne zaskoczenie i przełamywanie pozornie niemożliwych do przekroczenia granic możliwości jest niejako wpisane w naturę tego nietypowego zajęcia – dodaje.

Doradczy ersatz

Ale na krajowym rynku, wśród polskich właścicieli Czarnych Kart Kredytowych, popularne są również nieco bardziej banalne prace związane na przykład z codziennym prowadzeniem przedsiębiorstwa. Jak twierdzą specjaliści, szczególnie w sytuacji rekordowo niskiego bezrobocia takie usługi bywają traktowane jako drogi (w stosunku do standardowej ścieżki zatrudnienia) sposób na znalezienie dodatkowych, w krótkim rzecz jasna okresie, rąk do pracy. Jakiś czas temu takie pakiety przyznawał przedsiębiorcom jeden z czołowych banków, który chciał się specjalizować w obsłudze najmniejszych podmiotów gospodarczych. Obecnie tego rodzaju oferty można znaleźć raczej w katalogach przedsiębiorstw prywatnych. Zakres działań tzw. concierge’a urzędowego, oferowanego przez jedną z tego rodzaju firm obejmuje załatwianie związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa czynności administracyjnych. Klienci mają do dyspozycji kilkunastu konsultantów, którzy mogą pomóc w rozliczeniach z fiskusem, dopilnować terminowego opłacenia składek na ubezpieczenie społeczne (ZUS), prowadzić korespondencję urzędową z jednostkami administracji publicznej (na przykład urzędem gminy).

Stawki przeliczane są na godziny pracy asystenta, ale możliwe jest także wykupienie miesięcznego abonamentu uprawniającego do wykorzystania określonej liczby możliwych do przepracowania przez takiego doradcę godzin (ceny wahają się od kilkuset do około tysiąca zł, za godzinę trzeba zapłacić około 50 zł).

Zakres świadczonych usług w rozmaitych organizacjach nie zawsze jest jednak taki sam. Właściciele prestiżowych kart w niektórych bankach mają co prawda do dyspozycji osobistego konsultanta, ale jego aktywność sprowadza się do załatwienia przez telefon czynności, które można wykonać samemu przy niewielkim nakładzie sił: rezerwacji stolika w restauracji, pośrednictwa w organizacji zakupów, zapewnienia opieki nad dzieckiem, wyjazdu czy dostarczenia i odbioru samochodu ze stacji obsługi. – Przed podpisaniem umowy warto poznać zakres pomocy ze strony concierge’a – radzi pracownik stowarzyszenia Złote Klucze. – Na rynku można bowiem trafić zarówno na firmy oferujące realną pomoc, jak i swego rodzaju ersatz, tylko ładnie wyglądające opakowanie.

Osobisty konsument

Zawód concierge’a wcale do łatwych nie należy. Profesjonalny asystent tego typu powinien znać dwa języki obce (w stopniu co najmniej komunikatywnym) i posiadać szeroką wiedzę o najczęściej zamawianych życzeniach, ale także umieć spełniać najbardziej niestandardowe życzenia. Musi również odznaczać się wysoką kulturą osobistą i szeroko pojętą ogładą.

Tymczasem w Polsce brakuje szkół przygotowujących do tego zawodu, jak również mniej lub bardziej specjalistycznych kursów. Kandydaci do pracy rekrutowani są zazwyczaj spośród absolwentów szkół zawodowych (na przykład z Opalenicy). Szkolenie profesjonalne na Lazurowym Wybrzeżu albo w Genewie kosztuje krocie, równowartość 9-10 tys. złotych.

Ale już nie tylko hotele i pensjonaty oferują gościom pomoc concierge’a. Także banki, firmy ubezpieczeniowe, deweloperzy, a ostatnio nawet wypożyczalnie samochodów i biura podróży dodają do swoich pakietów możliwość korzystania z takiej pomocy.

Chyba jednak najszybciej usługi concierge’ów rozwijają się w firmach deweloperskich. Boom, paradoksalnie, został nakręcony przez kryzys, w jakim kilka lat temu znalazł się rynek nieruchomości. Aby uatrakcyjnić swoje oferty, sprzedawcy mieszkań dołączali możliwość takiego wsparcia. Obecnie asystenci są już standardem w apartamentowcach i najwyższej klasy budynkach mieszkalnych tzw. segmentu premium.

Rosnącym rynkiem są także dołączane przez rozmaite firmy usługi w formie  bonusów pracowniczych dla najbardziej wydajnych pracowników (tzw. concierge korporacyjny). Wykupując usługę, firmy z jednej strony mogą nagrodzić najcenniejsze dla nich osoby, z drugiej – sprawić, że jeszcze więcej czasu będą mogły poświęcić realizacji obowiązków zawodowych. Takie nagrody dawane są zarówno pracownikom wyższego szczebla, jak i osobom samotnie wychowującym dziecko. Ale w branży telekomunikacyjnej i firmach ubezpieczeniowych przyznawane są także szeregowym, mającym najlepsze wyniki sprzedawcom. Concierge jako korporacyjny bonus dobrze wpisuje się w mającą coraz więcej zwolenników, choć wciąż niestosowaną powszechnie koncepcję zatrudnienia tzw. flexicurity, która wychodzi z założenia, że motywacja nie jest kaprysem, ale dającą efekty finansowe inwestycją. – Docenieni w taki sposób pracownicy są znacznie bardziej wydajni od obarczonych zbyt dużą liczbą obowiązków frustratów – przekonuje Izabela Opęchowska ze Związku Rzemiosła Polskiego.

Niezagospodarowaną jak dotąd w kraju niszą są natomiast bardzo popularne między innymi w Stanach Zjednoczonych pokrewne usługi tzw. personal shoppera, osoby, której zadaniem jest pomoc w bardziej specjalistycznych niż codzienna aprowizacja zakupach. Na podstawie dostarczonych parametrów zajmuje się ona wyborem samochodu, sprzętu elektronicznego, jako niezwiązana z siecią sprzedaży, a więc bezstronna, bierze udział w zakupach garderoby. Na terenie Polski tego rodzaju usługi świadczone są jedynie w większych miastach, prywatnie (w zależności od skomplikowania godzina kosztuje 150-200 zł). Nie jest wykluczone, że taka aktywność niebawem zostanie włączona do pakietu świadczonych przez profesjonalnych concierge’ów.

Póki co jej nie ma.

Tagi:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *