ŁADOWANIE

Wpisz by wyszukać

Optymalizacja ryzyka przynosi zyski

Udostępnij

Weryfikacja polis ubezpieczeniowych i właściwe wyważenie ponoszonego przez firmę ryzyka powoduje realne zyski, nie tylko finansowe. Trzeba jednak brać pod uwagę także związane z takim procesem koszty.

Artykuł opublikowano w magazynie Businessman 11-12/2018

Banałem jest stwierdzenie, które przed laty padło z ust premiera Włodzimierza Cimoszewicza, że „warto się ubezpieczać”. Rzecz jednak w tym, że nie każda polisa gwarantuje optymalną ochronę przed potencjalnym nieszczęściem, a liczba polis i rodzajów ryzyk wciąż rośnie. Także ceny ubezpieczeń od wielu lat w zasadzie tylko idą w górę. Nie oszukujmy się: towarzystwa w większości są spółkami akcyjnymi  i muszą dbać przede wszystkim o interes swoich udziałowców. Klienci są „dostawcami kapitału” i liczą się przede wszystkim o tyle, o ile pomagają wypracować zysk. Warunkiem podpisania korzystnej umowy z towarzystwem jest dokładna analiza potencjalnych zagrożeń, charakterystycznych dla branży i rodzaju prowadzonej działalności. Weryfikacja powinna uwzględnić wszystkie potencjalne niebezpieczeństwa, mogące w rezultacie doprowadzić do strat.

– Wybór odpowiedniej dla konkretnego przedsiębiorstwa oferty zawsze jest zadaniem nieco skomplikowanym, dlatego nie warto powierzać go laikowi lub podejmować decyzji w sposób pochopny – uważa Piotr Szostakiewicz, ekspert rynku ubezpieczeń. – Praca włożona w szczegółową analizę unikalnej sytuacji i poszczególnych ofert szybko jednak się zwróci. Każda złotówka na składkę powinna wynikać z faktycznych potrzeb, a nie ślepego wyboru, motywowanego działaniem marketingowym towarzystwa.

Pomocny broker

Będzie łatwiej. 1 października br. weszła w życie ustawa o dystrybucji ubezpieczeń, wdrażająca do polskiego porządku prawnego zapisy unijnej dyrektywy tzw. IDD (skrót od ang. Insurance Distribution Directive, Dz.U. 2018 poz. 378). Nowe regulacje kładą nacisk na konieczność badania indywidualnych potrzeb klienta i dopasowywania produktu ubezpieczeniowego do jego unikalnych wymagań. Jedną z najważniejszych zmian jest nakaz „postępowania w najlepiej pojętym interesie klienta”. Brokerzy i agenci ubezpieczeniowi mają obecnie, na mocy nowego prawa, obowiązek informowania o charakterze swojego wynagrodzenia (za co biorą ewentualną prowizję). Ustawa obejmuje wszystkie zaangażowane w proces sprzedaży podmioty – zarówno pośredników, agentów, jak i pracowników zakładów ubezpieczeniowych. Nie znaczy to jednak, że obowiązek wyboru odpowiedniej polisy całkowicie przeszedł na „sprzedawcę”. Podstawą nadal będzie indywidualna decyzja, dlatego warto poznać najważniejsze kryteria wyboru. Ewentualne zagrożenia można podzielić, generalnie, na związane ze stratami mienia, nieszczęśliwymi wypadkami, wynikami finansowymi, transportowe, związane z odpowiedzialnością cywilną, oraz dotyczące zdrowia.  Najpopularniejszym, stosowanym powszechnie obszarem jest ochrona majątku trwałego przed zdarzeniami losowymi. Taka polisa często kupowana jest bez specjalnego zastanowienia, tymczasem, jak zauważają eksperci, przed podjęciem decyzji bardziej korzystne jest podzielenie majątku na grupy i dla każdej wykupienie oddzielnej polisy. Ma to niebagatelny wpływ na sumę ubezpieczenia, a tym samym zakres oraz ostateczną wysokość składki.

Polisa majątkowa, generalnie, może obejmować nieruchomości, ruchomości oraz wartości pieniężne. Od niedawna objęte nią być mogą zarówno składniki mienia będącego własnością, jak i użytkowane w ramach umowy najmu, użyczenia, czy dzierżawy itp. Mogą nią być również objęte ruchomości i nieruchomości przekazane w celu wykonania usługi (na przykład remontu, czy przeróbki), sprzedaży (komis), czy przechowania.

Jeżeli firma prowadzi działalność w wynajętym lokalu powinna rozważyć wykupienie polisy obejmującej trwałe elementy wyposażenia (tapety, sufity podwieszane, wykładziny, meble biurowe). W razie szkody to nie najemca, a właściciel otrzyma bowiem odszkodowanie z polisy obejmującej samą nieruchomość.

Ubezpieczenie majątkowe może także objąć znajdujące się w miejscu pracy mienie ruchome pracowników (torby, teczki, czy sprzęt elektroniczny). W przypadku gotówki warto natomiast ubezpieczyć zarówno niekorzystne zdarzenia na terenie, jak i poza nim (na przykład w trakcie transportu pieniędzy do instytucji finansowej).

Eksplozja kosztów

W firmach zajmujących się produkcją lub handlem warto ubezpieczyć środki obrotowe, wśród których istotną rolę odgrywają towary, ale także półprodukty, surowce, wyroby gotowe lub w toku wytwarzania, opakowania, części zapasowe maszyn i urządzeń, czy różnego rodzaju materiały pomocnicze,

Poważnym zagrożeniem dla przedsiębiorstwa są konsekwencje wypadków przy pracy. Według Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) co roku tego rodzaju szkodę ponosi około 100 tys. zatrudnionych, z czego poniżej tysiąca odnosi obrażenia ciężkie, a kilkuset – umiera.

Konsekwencje finansowe takich zdarzeń, jak podkreślają specjaliści, w całości spadają na pracodawcę. To on bowiem ponosi pełną odpowiedzialność zarówno majątkową, jak i finansową za zdrowie i życie świadczącej pracę na jego rzecz osoby. Musi zatem zlikwidować szkodę, czyli naprawić jej skutek, najczęściej w formie odszkodowania. Dlatego bez względu na wielkość i rodzaj przedsiębiorstwa, warto rozważyć kupno ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej (OC) pracodawcy. Obecnie średnia kwota gwarancyjna takiej polisy wynosi około 200 tys. zł, ale wysokość świadczeń i świadomość zatrudnionych rosną błyskawicznie więc analitycy szacują, że niebawem sięgnie miliona.

Polisa ubezpieczeniowa, ubezpieczenie, bezpieczeństwo, firma - magazyn Businessman, Businessman.pl

– Większość ryzyka związanego z wykonywaniem pracy firma ubezpieczeniowa może wziąć na siebie – zapewnia Damian Andruszkiewicz, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Małych i Średnich Przedsiębiorstw w towarzystwie Compensa SA.

Tego rodzaju produkty finansowe, jak twierdzą specjaliści, najbardziej przydają się w branżach budowlanej, oraz automotive (na przykład wśród właścicieli warsztatów samochodowych). Wskazuje na to statystyka wypadków przy pracy, oraz fakt, że budowa oraz warsztat samochodowy to miejsca zatrudnienia, gdzie praca odbywa się przy wykorzystaniu różnego rodzaju maszyn, podnośników, tuneli, czy innego rodzaju ciężkich, niebezpiecznych elementów wyposażenia. Stosunkowo najczęściej dochodzi tam więc do tzw. szkód osobowych związanych z upadkiem, uszkodzeniem ciała, czy uderzeniem.

– Z typowych, chociaż tragicznych wypadków zapamiętałem bardzo smutne zdarzenie, które miało miejsce podczas przewożenia przez jedną z firm butli zawierających acetyl – wspomina Andruszkiewicz. – Jedna nie została we właściwy sposób zabezpieczona, w wyniku czego pojazd eksplodował. Kilka osób poniosło śmierć na miejscu.

Ubezpieczeniowe eldorado

Firma użytkująca służbowe samochody, co obecnie jest niemal standardem, ma do wyboru, poza obowiązkowym ubezpieczeniem OC, szereg dobrowolnych polis i produktów dodatkowych, przede wszystkim Auto Casco (w skrócie AC). To polisa dobrowolna, której warunki nie są regulowane przez prawo, ale w podpisywanej z towarzystwem umowie.

Polisa ubezpieczeniowa, ubezpieczenie, bezpieczeństwo, firma - magazyn Businessman, Businessman.pl
Floty najczęściej korzystają z AC z pakietem Assistance, ale popularną opcją jest także dodatkowe ubezpieczenie opon i szyb, przedłużenie gwarancji, wykupienie polisy podnoszącej wartość pojazdu do ceny rynkowej GAP (skrót od ang. Guaranted Asset Protection), oraz wykorzystanie ubezpieczenia majątkowego.

Nie każde rozwiązanie jest dobre dla każdego. Najpopularniejszym sposobem optymalizacji jest AC z niskim tzw. udziałem własnym. W praktyce oznacza to, że towarzystwo odpowiada przed ubezpieczającym tylko od pewnej wartości, poniżej której straty trzeba opłacić we własnym zakresie (odpowiedzialność za nie, pod pewnymi warunkami, można także scedować na pracownika). Przeciwną opcją jest podniesienie takiego udziału. Gdy tego rodzaju rozwiązanie jest odpowiednio skalkulowane pozwala na uzyskanie stosunkowo niższych składek, przy jednoczesnym uniknięciu konsekwencji tzw. problemu fiskalnego (zgodnie z ustawami o PIT oraz CIT do kosztów uzyskania przychodu nie można bowiem zaliczyć strat, które powstały w wyniku likwidacji bądź utraty samochodów, a także wydatków poniesionych w związku z kosztami ich powypadkowych remontów).W takiej sytuacji w budżecie przedsiębiorstwa trzeba uwzględnić środki na naprawy (do wysokości udziałów własnych).

Innym sposobem może być rezygnacja ze zryczałtowanych, dołączanych pakietów Assistance zapewniających, w razie wypadku, różnego rodzaju pomoc. Taki ruch warto rozważyć szczególnie w przypadku nowego, objętego gwarancją pojazdu. Importer auta (sprzedawca) ze swojej strony zapewnia zazwyczaj wtedy wiele elementów pomocy objętych także Assistance. Nie warto tego dublować. Decyzja o rezygnacji z tego produktu jest tym łatwiejsza, gdy pakiet nie sprawdza się w praktyce. Skorzystanie z polisy bywa obwarowane dużą liczbą różnego rodzaju wyłączeń i ograniczeń. Podpisywane z towarzystwami umowy często obejmują określone tzw. franszyzy kilometrowe, limity kosztów holowania, ilość zdarzeń w ciągu roku, podczas których można skorzystać z pomocy.

Problemem bywa także, a może przede wszystkim, ograniczona dostępność samochodów zastępczych, z których firma może skorzystać w razie wypadku lub wyłączającej użytkowanie pojazdu naprawy.

Maksymalizacja ryzyka

Ale w niektórych sytuacjach warto całkowicie zrezygnować z AC. Taki ruch bywa opłacalny szczególnie w sytuacji, gdy wartość wpłaconych składek w ciągu dwunastu miesięcy znacznie przekracza sumę otrzymanych od towarzystwa w tzw. roku polisowym odszkodowań.

Wiąże się z tym, co oczywiste, samodzielne podjęcie całkiem sporego ryzyka, trzeba wziąć pod uwag związane z tym niedogodności. Najważniejszą jest konieczność poniesienia całkowitego ryzyka szkody całkowitej, a więc utraty pojazdu. Może tak się stać zarówno w wyniku katastrofy (pożar, powódź), kradzieży, albo zawinionego wypadku. Operacja likwidacji skutków takiego zdarzenia jest tym bardziej bolesna, że związanych z takim procesem naprawczym wydatków nie można wliczyć do kosztów uzyskania przychodów. Specjaliści zalecają, aby w razie braku AC w budżecie utworzyć odpowiednią rezerwę.

Jej wysokość powinna być uzależniona od wielkości, oraz jakości floty. Można przyjąć, że dysponujące setką pojazdów przedsiębiorstwo powinno dysponować buforem pokrywającym koszt przynajmniej dziesięciu drobnych remontów rocznie, oraz jednego, całkowitego. Rzadko się bowiem zdarza, co wynika z prostego rachunku prawdopodobieństwa, że niekorzystne zdarzenie obejmie w ciągu roku wszystkie pojazdy wchodzące w skład floty przedsiębiorstwa.

Innym zagrożeniem jest wysokie prawdopodobieństwo wzrostu ceny składki za obowiązkowe OC. Towarzystwa „łaskawszym okiem” patrzą bowiem na pojazdy objęte także dobrowolnym AC (auta pozbawione takich polis uważane są za objęte większym ryzykiem).

Kolejną wadą braku polisy AC, tym razem dotyczącą  kapitału ludzkiego, jest konieczność zaangażowania pracowników (właściciela, albo Fleet Managera) w proces likwidacji szkód, w tym także naprawy blacharskie, czy lakiernicze będące skutkiem drobnych stłuczek, czy usterek. – Nie każdy ma takie możliwości, a przede wszystkim umiejętności – zauważa Didenkow.

Jeżeli całkowita rezygnacja z AC nie jest możliwa, korzystną opcją, szczególnie w przypadku dużych flot, bywa wykupienie polisy hurtowej (Aggregate Annual Deductible). Tego rodzaju ubezpieczenie zakłada jeden, wspólny limit wypłat przez cały tzw. rok polisowy na stosunkowo niskim poziomie, którym jednocześnie obejmowane są wszystkie użytkowane pojazdy.

Trzeba jednak pamiętać, że jeśli tego rodzaju ochroną zostanie objętych wiele pojazdów, a w umowie maksymalna kwota wypłat w ciągu roku zostanie ustalona na poziomie na przykład 100 tys. zł, w praktyce będzie można z polisy zlikwidować tylko kilka mniejszych szkód lub jedną całkowitą lub kradzież. Większość ryzyka związanego z innymi, wykraczającymi poza limit, stratami przedsiębiorstwo będzie musiało pokryć z własnego budżetu.

Polisa z głową

Rodzaj optymalizacji ubezpieczeniowej, a więc wybór rodzaju polisy powinien, generalnie, zależeć od branży, w której przedsiębiorstwo prowadzi działalność. Podstawą zawarcia skutecznej i korzystnej umowy z towarzystwem jest natomiast właściwe oszacowanie wartości obejmowanego ochroną majątku (podstawa wyliczenia sum ubezpieczenia decydująca o wysokości odszkodowania). Kwotę taką zazwyczaj deklaruje kupujący, co wiąże się z tym jednak, że on także ponosi konsekwencje potencjalnych nieprawidłowości.

– W trakcie składania deklaracji warto unikać zarówno zaniżenia, jak i zawyżenia sumy ubezpieczenia – przekonuje Szostakiewicz.  – W pierwszym przypadku odszkodowanie zostanie zmniejszone w proporcji zadeklarowanej sumy do faktycznej wartości mienia. Zawyżenie także nie jest opłacalne. Towarzystwo i tak będzie odpowiadało jedynie do wartości ewentualnej szkody, a składka będzie wyższa.

Ubezpieczać się naprawdę warto, bo wypadki, jak wiadomo, „chodzą po ludziach”.

Tagi
Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *