ŁADOWANIE

Wpisz by wyszukać

Niewidoczne staje się widoczne

Udostępnij

Technologia AR jest tak elastyczna, że można ją stosować praktycznie w każdej branży. „Niekiedy sami jesteśmy zdziwieni, z jakimi pomysłami przychodzą do nas klienci z prośbą o wdrożenie”.

Artykuł opublikowano w magazynie Businessman nr. 07-08/2017

W koncepcji Industry 4.0 istotną rolę odgrywają nowe formy interakcji pomiędzy człowiekiem a maszyną. Chodzi tu głównie o interfejsy dotykowe, rzeczywistość rozszerzoną (augmented reality – AR) i wirtualną (virtual reality – VR). Choć w mediach pierwszym skojarzeniem z tymi technologiami są zastosowania rozrywkowe (np. gry), to AR i VR oferują nieznane dotąd możliwości, wykraczające daleko poza rozrywkę. – AR to nie tylko filtr „snapchatowego pieska” – mówi Rafał Kosidło, chief experience officer i architekt rozwiązań  Augmented Reality w Actum Lab, firmie specjalizującej się w technologii rzeczywistości rozszerzonej. – W przeciwieństwie do VR, rozwiązania AR można wykorzystać w przemyśle i biznesie na szeroką skalę – dodaje.

Rzeczywiście łatwo znaleźć tego przykłady. Linie lotnicze Emirates już ponad rok temu uruchomiły swoją aplikację mobilną opartą na AR – m.in. dającą pasażerom dostęp do rozrywki, ale także przedstawiającą wskazówki dotyczące zdrowia, które zapewniają bardziej komfortowe i odprężające podróże. IKEA stale rozwija swoje narzędzie AR do urządzania pomieszczeń. Caterpillar wdrożył dla swoich pracowników i sprzedawców rozwiązanie ThingWorx Studio, które jest połączeniem Internetu Rzeczy i technologii AR (zapewnia łatwiejsze tworzenie, serwis i obsługę opracowywanych produktów).

Ważne jest to, że AR w przemyśle pozwala budować popyt na produkty bez konieczności fizycznej interakcji z potencjalnym klientem. Jednocześnie wciąż da się uzyskać tak poszukiwany dziś przez firmy „efekt wow”.

– Przykładowo wirtualne „przymierzanie” przedmiotów przed ich zakupem w sklepie online pozwala w dużym stopniu obniżyć poziom kosztownych zwrotów oraz wzmocnić decyzję zakupową klienta. A jest to możliwe dzięki AR – tłumaczy Rafał Kosidło.

Augumented Reality, AR, technologie - Businessman.pl, magazyn Businessman– Technologia AR jest wykorzystywana przez nas głównie do zwiększenia efektywności operacyjnej i redukcji kosztów – przyznaje Marek Falkowski, business development manager w firmie Elmark Automatyka, która jest dostawcą komponentów automatyki przemysłowej i rozwiązań Industrial Internet of Things (przemysłowy Internet Rzeczy). I tak na przykład Elmark wykorzystuje urządzenie Microsoft HoloLens, które jest zintegrowane z firmowym systemem HMI/SCADA ICONICS Genesis64 i umożliwia użytkownikom szybkie przeglądanie w czasie rzeczywistym potrzebnych danych produkcyjnych i analitycznych, np. w formie wizualizacji wskaźników KPI (kluczowe wskaźniki efektywności). – W połączeniu z technologią predykcji usterek i diagnozowaniem błędów, oraz dostępem do danych historycznych, technologia AR daje nowe możliwości i narzędzia prewencji działom serwisowym czy utrzymania ruchu – tłumaczy Falkowski.

Możliwości zależą od pomysłu

AR to na tyle elastyczna technologia, że można ją dostosowywać i wykorzystywać praktycznie w każdej branży – od wspomnianej rozrywki, po medycynę. – Tworzyliśmy aplikacje dla branży jubilerskiej, deweloperskiej, motoryzacyjnej, meblarskiej, rozrywkowej, high-tech i wielu innych – wylicza Rafał Kosidło. – To zazwyczaj rozwiązania przeznaczone dla konsumentów, takie jak np. konfigurator samochodów. Ale zdarzają się również realizacje dla pracowników firm, służące celom stricte szkoleniowym czy operacyjnym – dodaje.

Przykładem ciekawego wdrożenia Actum Lab jest aplikacja mobilna oparta na AR, która powstała dla organizacji Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych (CKPŚ) Lasy Państwowe. – Aplikacja ma na celu wykorzystanie AR w folderach promujących obecne projekty środowiskowe CKPŚ za pomocą interaktywnych prezentacji – mówi Kosidło.

Marek Falkowski podkreśla, że typowym zastosowaniem AR w koncepcji Przemysłu 4.0 jest konserwacja i utrzymanie ruchu. – Dzięki AR niewidoczne staje się widoczne – mówi Falkowski. Podaje przykład wdrożenia, w którym Elmark Automatyka wykorzystało gogle HoloLens (od Microsoftu) w serwisowaniu systemów i urządzeń automatyki budowlanej. – Zazwyczaj instalacje w budynkach są ukryte np. za podwieszanymi sufitami czy pod podłogami technicznymi – tłumaczy Falkowski. – A teraz konserwator, idąc po korytarzu budynku i patrząc na sufit, może widzieć w czasie rzeczywistym odpowiednie instalacje oraz informacje o nastawach, parametrach i awariach – dodaje. Co więcej, technik może w każdej chwili wywołać na okularach odpowiednie schematy czy stan sygnałów, natomiast urządzenie rozpozna lokalizację i wyświetli informacje w formie kontekstowej. Znika przez to potrzeba samodzielnego odszukiwania dokumentacji czy instrukcji konserwacji.

Schneider Electric Polska, firma specjalizująca się w zarządzaniu energią i automatyką, również stawia na Industry 4.0. Oferuje m.in. rozwiązania AR w formie aplikacji mobilnych. – Już dziś inżynierowie pracujący w zakładach przemysłowych, którzy korzystają z naszych rozwiązań, mogą nie tylko monitorować stan procesów za pośrednictwem wykresów, ale również dzięki modułowi AR skierować telefon na konkretne urządzenie i instalację – opowiada Ireneusz Martyniuk, wiceprezes w pionie przemysłu w Schneider Electric Polska – a wtedy aplikacja przekazuje odpowiednie, ważne dla specjalisty, parametry, nakładając je na rzeczywisty obraz.

W Polsce mamy to przed sobą

Z obserwacji Martyniuka wynika, że firmy zainteresowane trendami spod znaku Przemysłu 4.0 wydają się obecnie chętniej wdrażać rozwiązania Internetu Rzeczy, niż eksperymentować z AR. – Ale to oczywiście nie wyklucza łączenia tych pierwszych technologii z AR – zastrzega. Jego zdaniem polskie firmy powinny m.in. postawić na edukację, aby wiedzieć, jak technologię AR można wykorzystać we własnym biznesie, dopasowując ją do oczekiwań klientów. – Spodziewamy się, że stosowanie zaawansowanych technologii w polskich przedsiębiorstwach to etap, który mamy jeszcze przed sobą – zapowiada Martyniuk.  – Obecnie AR nie jest jeszcze popularną technologią w biznesu. Firmy w Polsce są wprawdzie zainteresowane nowymi technologiami, ale wprowadzają je powoli i stopniowo – mówi wiceprezes Schneider Electric Polska.

To nie oznacza jednak, że na rodzimym rynku nic się w tej dziedzinie nie dzieje. Marek Falkowski uważa, że jest mnóstwo pomysłów i nadziei związanych z nowym interfejsem dla użytkowników. Opierając się na własnym doświadczeniu, podkreśla, że w polskich przedsiębiorstwach można dostrzec otwartość na innowacyjność oraz chęć inwestycji i realizacji przykładowych scenariuszy wykorzystania technologii AR w odniesieniu do konkretnych produktów czy usług.

Zdaniem Rafała Kosidło z Actum Lab minusem naszego rynku jest natomiast brak zainteresowania polskich firm kwestią tworzenia własnego sprzętu AR.– W naszej części Europy brakuje chociażby startupu, który skupiłby się na stworzeniu autorskich okularów AR. A jest o co walczyć – mówi Kosidło, tłumacząc, że głośny i tajemniczy startup Magic Leap z USA osiągnął wartość na poziomie 4,5 mld dol. – mimo że nie wprowadził na rynek jeszcze ani jednego produktu. – Jeśli chodzi o nasz krajowy rynek AR, to widzimy nawet kilkuletnie zacofanie Polski w stosunku do Stanów czy Europy Zachodniej – uważa Kosidło.

Jasne jest, że AR ma ciągle wiele do zaoferowania i ten segment dopiera dojrzewa. Opublikowany w 2015 r. raport firmy DigiCapital przewiduje, że do 2020 r. branża AR/VR osiągnie wartość 120 mld dol. – Już dziś wiemy, że ta liczba będzie o wiele wyższa – zauważa ekspert Actum Lab. – Weźmy choćby informację, że Facebook planuje zainwestować 3 mld dol. w swoją własną platformę AR Studio.

Tagi

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *