ŁADOWANIE

Wpisz by wyszukać

Motywacja w innowacjach

Udostępnij

Aby spełnić cele Unii Europejskiej, krajowe firmy powinny podwoić wydatki na działalność badawczo-rozwojową, która jest jednym z priorytetów Komisji Europejskiej i  krajowych władz na najbliższe lata.

Wielkie korporacje nie sprzyjają w Polsce, jak wynika z badań, narodzinom innowacyjnych rozwiązań. Według Głównego Urzędu Statystycznego liczba firm deklarujących regularne ponoszenie wydatków na badania i rozwój (B+R) wzrosła w ubiegłym roku (w stosunku do poprzedniego) zaledwie o 4,75 proc. Według urzędu takie nakłady przeznaczane były w ogromnej większości na zakup urządzeń i maszyn produkcyjnych, tylko 13,3 proc. rzeczywiście finansowało naukę w przemyśle i 13,6 proc. – w sektorze usług.

Zdaniem prof. Zbigniewa Florjańczyka z Politechniki Warszawskiej krajowe innowacje częściej inicjowane są w firmach rodzinnych, małych, w których nie ma presji akcjonariuszy na zysk, a przedsiębiorstwo nastawione jest raczej na specjalistyczną, tzw. małotonażową, produkcję.

– Ośrodki badawcze, naukowe i akademickie wniosą raczej niewiele do masowych technologii, które wymagają bardzo dużych zespołów badawczych i wysokich nakładów, jakimi charakteryzują się takie działania – wyjaśnia prof. Floriańczyk. – Znacznie lepiej wygląda współpraca ze światem nauki, gdy do specjalistów przychodzi po prostu właściciel z gotowym projektem ekonomicznym i oczekuje tylko wsparcia technicznego.

Naukowcom w Polsce brakuje większego kapitału, który mógłby sprostać ryzyku związanemu z innowacyjną produkcją na masową skalę. Odszukanie natomiast wytwórcy, właściciela firmy, rzemieślnika czy usługodawcy, który zdecydowałby się wdrożyć nową, nieznaną wcześniej szeroko technologię praktycznie nie jest możliwe. Ale bardziej do pomyślenia w kręgu małych przedsiębiorstw trudniących się produkcją niszową.

B&R z importu

Krajową innowacyjność miał wspierać Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju zainicjowany przez premiera Mateusza Morawieckiego. Zakładał, że do 2020 roku nakłady na B&R w polskich przedsiębiorstwach wzrosną do 2 proc. Produktu Krajowego Brutto. Tymczasem, jak wynika z ostatniej analizy firmy doradczej Deloitte, jedynie około 30 proc. krajowych firm deklaruje, że posiada konieczną do wdrożenia takich działań strategię. Podejmowane w przedsiębiorstwach decyzje mają charakter raczej jednorazowy, punktowy, taktyczny.

Wewnętrzne nakłady na B+R w 2017 roku wyniosły 13,3 mld zł, a ich relacja do wszystkich inwestycji w przedsiębiorstwach stanowiła 64,5 proc. (65,7 proc. w 2017 roku). Wartość takich wydatków ogółem rosła, była wyższa o 14,7 proc. i wyniosła 20,6 mld zł, co stanowiło 1,03 proc. PKB. Tego rodzaju inwestycje w Szwecji, pierwszej w rankingu badających ten temat organizacji międzynarodowych, stanowiły 3,25 proc. Bliskie Polsce geograficznie i kulturowo Czechy miały z kolei najmocniejszą pozycję w grupie „umiarkowanych innowatorów”, uzyskując najlepszy wskaźnik innowacyjności w Europie Środkowej i Wschodniej (1,68 proc. PKB).

– Nowe krajowe firmy muszą najpierw okrzepnąć finansowo, żeby po sukcesach standardowej produkcji myśleć o rozwinięciu własnych ośrodków B+R– komentuje prof. Zbigniew Florjańczyk. – Co prawda trochę powstaje takich zespołów, ale też wiele, po konsolidacjach, zostało zlikwidowanych, najczęściej w wyniku przejęcia mniejszej firmy przez większy podmiot, szczególnie zagraniczny. W takich przedsiębiorstwach ośrodki badawcze funkcjonują inaczej, a same korporacje bywają często w ogóle niezainteresowane rozwojem polskiej myśli technicznej. Skupiają się zatem raczej na własnych rozwiązaniach.

Wymagania UE

Takie stymulowanie gospodarki jest jednym z najważniejszych obecnie celów Unii Europejskiej. Zgodnie ze strategią „Europa 2020” do końca przyszłego roku Komisja Europejska chce podnieść poziom tego rodzaju inwestycji do 3 proc. unijnego PKB. Każde z państw członkowskich ma wyznaczone cele, które powinny przyczynić się do realizacji takiego zamierzenia. Krajowa gospodarka ma osiągnąć lepszy wynik niż Czechy (do 2020 roku powinien wynieść co najmniej 1,7 proc. PKB).

Aby spełnić rozwojowe cele Unii Europejskiej, Polska powinna dwukrotnie zwiększyć wydatki na działalność badawczo-rozwojową, która jest jednym z priorytetów Komisji Europejskiej i krajowych władz na najbliższe lata. Obecna perspektywa ma być silnym wsparciem szczególnie dla firm stawiających na współpracę sfery gospodarczej z nauką i wykorzystujących jej osiągnięcia. Na dofinansowanie tego rodzaju projektów w przeznaczonej dla Polski transzy budżetu UE zapisano ogółem 13,3 mld euro (blisko 56 mld zł). Środki mają pochodzić z dwóch tzw. celów Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

Umiarkowane innowacje

Priorytety brukselskie i krajowe mocno podziałały na wyobraźnię przedsiębiorców. Już jakiś czas temu stało się to, czego nie spodziewali się nawet najbardziej optymistycznie ustosunkowani do sytuacji gospodarczej ekonomiści („gołębie”): Polacy ruszyli do urzędów, rejestrując nowe spółki technologiczne i przestawiając swoje firmy na wykorzystujące zdobycze nauki, priorytety. Obecnie, jak podaje GUS, funkcjonuje przeszło 500 tys. przedsiębiorstw naukowo-badawczych. Tuż po ogłoszeniu podziału środków unijnych powstawało ich miesięcznie nawet kilka tys., tyle co w notującej tradycyjnie największe wzrosty i spadki branży montażowo-budowlanej czy warsztatach samochodowych (największa liczba prywatnych przedsiębiorstw).

Poziom krajowej innowacyjności, póki co, zostawia jednak wiele do życzenia. Polska należy do grona tak zwanych umiarkowanych innowatorów. W tegorocznym Europejskim Rankingu Innowacyjności, publikowanym przez Komisję Europejską, z wynikiem 57 punktów zajęła czwarte miejsce od końca, wyprzedzając tyko Bułgarię, Rumunię i Chorwację. Dla porównania Szwecja, która jest liderem tego zestawienia, osiągnęła wynik 149 punktów. – Firmy regularnie prowadzące działalność badawczo-rozwojową oferują, zazwyczaj, produkty wyższej jakości, w rezultacie lepiej niż reszta peletonu radzą sobie na rynku – chwali Anna Maria Socha, wykładowczyni paryskiej Wyższej Szkoły Biznesu. – Konkurencyjne wyroby stają się coraz szybciej przestarzałe, konsumenci postrzegają je jako mniej funkcjonalne, a więc nie warte swojej ceny. Tym bardziej, że celowe postarzanie produktów, programowanie niejako okresu ich użycia, jest dopuszczalną, choć ostatnio ograniczoną, praktyką.

Pomysłowy przemysł

Najpopularniejszym pomysłem na pozyskanie nowych technologii jest utworzenie własnego, działającego w ramach przedsiębiorstwa, działu B+R, zatrudnienie specjalistów albo nawiązanie współpracy z jednostką naukowo-badawczą (JNB). Jednym z najistotniejszych efektów obecnej perspektywy unijnej ma być wsparcie takiej kooperacji. W ramach tzw. pierwszej osi priorytetowej Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój (IR) na dofinansowanie mogą liczyć przedsięwzięcia wspierające współpracę sektora gospodarki i nauki w ramach prac rozwojowych, badań przemysłowych oraz poprzedzających wdrożenia (preferowane są projekty, w których podmiot gospodarczy zajmuje pozycję lidera). Wyniki badań powinny mieć jednak, jak precyzują dokumenty, praktyczne, gospodarcze i rynkowe, zastosowanie.

Na wsparcie finansowe w tym zakresie mogą liczyć działania prowadzone w tzw. modelu „od pomysłu do przemysłu”, zakładające prowadzenie prac innowacyjnych podczas całego cyklu realizacji zamierzenia od wstępnych badań, etapu początkowego projektowania, poprzez mało, średnio i bardziej zaawansowane działania rozwojowe, do wdrożenia gotowego produktu, etapu tzw. „akceleracji rynkowej” (rozpoczęcie przemysłowego wytwarzania, wdrożenie nowej technologii lub rozpoczęcie świadczenia nowej usługi). Na dofinansowanie z tego źródła mogą liczyć przedsiębiorstwa inicjujące dopiero działalność B+R, jak również ją rozwijające. – Efektem końcowym powinien być transfer technologii do praktyki gospodarczej – wyjaśnia Malina Gapik, specjalistka ds. funduszy unijnych.

W obrębie tego instrumentu wspomagającego możliwa jest także tzw. realizacja etapowa, która zakłada wstrzymanie w uzasadnionych przypadkach prac, gdy okazuje się na przykład, że projekt w żadnym stopniu nie spełnia podstawowego jednak kryterium zasadności ekonomicznej. – Dopuszczalne jest zatem zastosowanie elastycznych zasad realizacji, takich jak wsparcie projektów obejmujące tylko prace rozwojowe, projektowanie i budowanie prototypów, czy jedynie linii demonstracyjnych – precyzuje Gapik.

Niezadowalające zyski

Ważną barierą w poszukiwaniu i wprowadzaniu na rynek nowatorskich rozwiązań w Polsce jest, rzecz jasna, brak pieniędzy. Innowacjom, do niedawna, nie sprzyjał system podatkowy, w którym brakowało konkretnego wsparcia dla firm inwestujących w B+R. Ulgi podatkowe dotyczyły głównie kosztów ponoszonych przez przedsiębiorstwa, związanych z zakupem gotowych, dostępnych już na szerokim rynku, rozwiązań. Nie obejmowały finansowania na przykład prac prowadzonych we własnym zakresie.

Według badania międzynarodowej firmy doradczej TNS przeszło 50 proc. dyrektorów finansowych dużych, międzynarodowych przedsiębiorstw nie jest zadowolonych z zysków, jakie przynosi innowacyjna inwestycja. Według nich aż 80 proc. tego rodzaju przedsięwzięć kończy się porażką, a zaledwie 1 – 5 proc. – splendorem udanej premiery rynkowej.

Pomoc fiskusa

Ten stan rzeczy mają zmienić nowe rozwiązania prawne. Od 1 stycznia 2019 roku dochody firmy z komercjalizacji praw własności intelektualnej (IP) wytworzone, rozwinięte lub ulepszone w wyniku działalności badawczo-rozwojowej (B+R) lub osiągnięte w wyniku nabycia usług B+R od innych podmiotów, gospodarczych podlegają opodatkowaniu preferencyjną stawką 5 proc. podatku CIT/PIT.

Regulacje nie wykluczają możliwości skorzystania z samej ulgi B+R, która obowiązuje od 2016 roku. Każda inwestująca w tego rodzaju działalność firma może odliczyć do 100 proc. kosztów kwalifikowanych wyodrębnionych w swojej ewidencji, a centrum badawczo-rozwojowe – aż 150 proc.

Ulgę można uzyskać również na projekty, które nie zakończyły się sukcesem lub wciąż trwają (osiągnięcie efektu finalnego nie ma znaczenia). Warunkiem skorzystania ze wsparcia jest prawidłowe zdefiniowanie prowadzonych działań B&R oraz stanowiących podstawę do skorzystania z ulgi kosztów kwalifikowanych.

Chociaż ulga B+R jest stosunkowo łatwym instrumentem wspierającym, krajowi przedsiębiorcy nadal rzadko z niej korzystają. To tym dziwniejsze, że jej zakres jest szeroki. Dotyczy w zasadzie każdego, kto pracuje nad nowymi rozwiązaniami, zarówno jeśli dotyczą one opracowania nowego wzoru lub oprogramowania, ulepszonej receptury lub projektu wyrobu finalnego, jak i usprawnienia dotychczasowych procesów.

Regulacja IP Box została wdrożona i już działa w innych państwach, m.in. na Słowacji, w Wielkiej Brytanii, Holandii czy Luksemburgu. W Polsce obniżoną stawką podatku objęte są dochody z kwalifikowanych praw własności intelektualnej, czyli prawa do wynalazku (patenty) i dodatkowe prawa ochronne na wynalazek czy patent na produkt leczniczy, wzór użytkowy, z rejestracji wzoru przemysłowego, topografii układu scalonego lub prawa z rejestracji produktu leczniczego i weterynaryjnego dopuszczone do obrotu, z rejestracji nowych odmian roślin i ras zwierząt czy z programu komputerowego.

Aby skorzystać z preferencyjnej stawki podatku, prawa takie muszą jednak podlegać prawnej ochronie na podstawie odrębnych ustaw lub umów międzynarodowych, których stroną jest Rzeczpospolita Polska lub Unia Europejska. Przepisy dotyczące kwalifikowanych praw własności intelektualnej można stosować również do tzw. ekspektatywy (oczekiwania) w związku ze zgłoszeniem lub złożeniem wniosku do właściwego organu.

Podstawą opodatkowania jest suma dochodów z kwalifikowanych praw własności intelektualnej osiągniętych w danym roku podatkowym. Wysokość takiego dochodu uwzględniana w podstawie opodatkowania ustalana jest przy pomocy wskaźnika obliczonego według opublikowanego w ustawie wzoru.

Do dochodu z kwalifikowanych praw własności intelektualnej zaliczane są dochody z opłat lub należności z umowy licencyjnej dotyczącej kwalifikowanego prawa własności intelektualnej, ze sprzedaży takiego prawa, uwzględnionego w cenie sprzedaży produktu lub usługi, jak również odszkodowania za naruszenie takiego prawa, jeżeli w postępowaniu spornym, w tym sądowym albo arbitrażu, zostało ono uzyskane.

Straty z kwalifikowanych praw własności intelektualnej można natomiast odliczać od dochodu związanego z tym samym kwalifikowanym prawem własności intelektualnej (w następujących po sobie kolejno 5 latach podatkowych).

Wsparcie funduszy

W załataniu niedoborów kapitałowych mogą także pomóc fundusze europejskie trafiające do przedsiębiorstw końcowych poprzez fundusze typu private equity (PE), venture capital (VC), podwyższonego ryzyka Risk Sharing Finance Facility (RSFF), sieci aniołów biznesu oraz innych instytucji otoczenia biznesu (IOB). Finansowaniem z tego źródła obejmowane są zarówno działania start-upowe polegające na uruchamianiu nowych przedsiębiorstw, konkretne projekty, platformy i sieci kojarzące inwestorów z podmiotami poszukującymi finansowania, jak i podmioty kształtujące tzw. gotowość inwestycyjną (przygotowanie dokumentów i analiz), firmy konsultingowe oraz przedsiębiorstwa organizujące współpracę podmiotów gospodarczych i ośrodków naukowych, a więc różnego rodzaju portale, zrzeszenia firm, tzw. klastry czy organizacje branżowe.

Broker nowego

Krajowe przedsiębiorstwa, według specjalistów, nie są dobrze przygotowane do skorzystania z potencjału tzw. zarządzania własnością intelektualną (patenty, wzory przemysłowe i użytkowe). Spośród 400 przebadanych jakiś czas temu przez analityków firmy doradczej CODES spółek, 85 proc. nie miało zgłoszonych do Urzędu Patentowego żadnych tego typu wzorów. Tymczasem, jak zauważają specjaliści, mogą to być z pozoru banalne rozwiązania obejmujące na przykład poszczególne procesy dotyczące organizacji pracy czy zarządzania w ogóle. Właściciele przedsiębiorstw często wkładają je do szuflady, gdzie zamiast przynosić zysk, staje się, po jakimś czasie, tzw. własnością publiczną.

W perspektywie unijnej zaradzić temu mają fundusze na wsparcie tzw. innowacji otwartych, których realizacją jednocześnie zajmuje się, wraz z ośrodkiem naukowym, kilka podmiotów. Szkoły i wyższe uczelnie posiadają często wysoki potencjał prowadzenia własnych B&R, mają zestaw patentów, dysponują wynalazkami, ale nie potrafią ich wykorzystać. Wielu właścicieli przedsiębiorstw natomiast nie stać na tworzenie własnych działów B+R, a jeżeli one jednak funkcjonują, i tak muszą się mierzyć z barierami takimi jak na przykład koszty transakcyjne w pozyskiwaniu i korzystaniu z technologii oraz specjalistycznego know-how, będących w posiadaniu korporacji.

Istotną rolę w inicjowaniu takiej współpracy mogą odegrać podmioty pełniące funkcję tzw. brokera, którego zadaniem jest pozyskiwanie w dużych korporacjach niewykorzystanych pomysłów oraz identyfikacja podmiotów zainteresowanych rozwojem i komercjalizacją. – Finansowanie z funduszy unijnych obejmować zatem może nie tylko same koszty prowadzenia prac B+R oraz wdrożeniowych, ale również usługi pośrednictwa i doradztwa świadczone przez brokera – wyjaśnia Malina Gapik.

Konsumencki projekt

Obok innowacji zaliczanych do grupy produkcyjnej (podażowej), na pomoc unijną mogą także liczyć podmioty poszukujące rozwiązań od strony popytowej, gdzie źródłem inspiracji są sami konsumenci. Często stosowanym rozwiązaniem w tym zakresie jest organizowanie zewnętrznego lub wewnętrznego badania rynku (tzw. grupy focusowe). W Europie Zachodniej proces projektowania i tworzenia tego rodzaju rozwiązań oddawany jest w ręce samych konsumentów (tzw. consumer made) pracujących tylko we współpracy ze specjalistami. Praca takich konsultantów polega na formułowaniu opinii na poszczególnych etapach powstawania wyrobu lub usługi, biorą na przykład udział w tzw. zebraniach produktowych. W zespołach zajmują zazwyczaj wysoką pozycję, niewiele niższą niż zarząd, co pozwala na swobodne formułowanie opinii bez obawy, że zostaną poddani krytyce. Często na takim stanowisku eksperta zatrudniani są przyjaciele, znajomi lub rodzina, co znacznie obniża koszty. Istotne jest, aby osoba taka wyrabiała sobie i miała własną opinię oraz umiała jasno komunikować oczekiwania strony popytowej.

 

Tagi:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *