ŁADOWANIE

Wpisz by wyszukać

Monitory w komunikacji i reklamie

Udostępnij

Monitory interaktywne coraz częściej pojawiają się w placówkach edukacyjnych. Czy wkrótce zawitają również do firm?

W ostatnim czasie rynek monitorów interaktywnych w Polsce przeżywa rozkwit. Jednak nie byłby on możliwy bez programu „Aktywna Tablica”, w ramach którego rząd udostępnił środki na zakup m.in. monitorów interaktywnych dla placówek edukacyjnych. Dość nieoczekiwanie głównymi nabywcami tych produktów w Polsce stały się szkoły. Akcja z jednej strony pozwoliła zlikwidować opóźnienia w rodzimej oświacie, zaś z drugiej zwiększyła zainteresowanie dużymi ekranami dotykowymi wśród innych grup odbiorców. Popyt generowany przez sektor edukacji sprawia, że na rynku pojawia się coraz więcej rozwiązań w konkurencyjnych cenach. Ma to pozytywny wpływ na inne segmenty, w tym również użytkowników biznesowych, i to bez względu na wielkość firmy – przyznaje Adam Kaczmarek, menedżer projektów biznesowych ViDiS.

Specjaliści zwracają uwagę na spadek cen monitorów o przekątnych od 65 do 95 cali, które dzięki temu zaczynają skutecznie konkurować z projektorami. To nie może dziwić, bowiem ekrany dotykowe nie wymagają kalibracji, zaciemniania pomieszczeń biurowych czy sal konferencyjnych. Niższe są też koszty eksploatacji – nie trzeba wymieniać lamp czy filtrów, a poza tym monitory zużywają mniej energii elektrycznej niż projektory. Niezbyt ciekawe perspektywy rysują się przed flipchartami – niedużymi, przenośnymi tablicami suchościeralnymi powszechnie używanymi podczas prezentacji i firmowych spotkań.

– Przyszłość należy do monitorów dotykowych, umożliwiających zapisywanie i natychmiastowe przesyłanie sporządzonych notatek odbiorcy, niezależnie od jego miejsca pobytu – prognozuje Bartłomiej Płuciennik, Dyrektor Handlowy NEC Display Solutions Europe GmbH.

Producenci nie zwalniają tempa, cyklicznie wprowadzając nowinki zwiększające atrakcyjność, a przy okazji obniżające ceny monitorów. Jednym z przykładów jest technologia dotykowa InGlass wykorzystująca podczerwień.

Zastosowanie tego standardu pozwala uzyskać jakość dotyku pojemnościowego – bardzo efektywnego, ale znacznie podwyższającego koszt monitorów. Natomiast wadą klasycznej technologii IR jest podatność na zabrudzenia i uszkodzenia mechaniczne, co wymaga częstego czyszczenia i wymiany urządzeń. Warto zaznaczyć, że technologia pojemnościowa może być nawet trzykrotnie wyższa aniżeli IR – tłumaczy Adam Parzonka, Senior Sales Manager w Samsung Electronics Polska.

Ekrany o przekątnych 65 i 75 cali, bazujące na InGlass Touch, są tańsze niż urządzenia 55calowe, wykorzystujące technologię pojemnościową. Warto dodać, iż Samsung planuje wprowadzić pierwszy z wymienionych standardów do mniejszych monitorów: 43, 49 oraz 55 cali.

Wideokonferencje i digital signage

O ile wykorzystanie monitorów interaktywnych w szkolnej klasie jest zrozumiałe, o tyle przedsiębiorcy bardzo często postrzegają je jako gadżet. Czy słusznie? Dostawcy starają się przekonać klientów biznesowych, iż dotykowy ekran usprawnia pracę biura. Szczególnie uwidacznia się to w przypadku spotkań biznesowych.

Monitor interaktywny zamontowany w sali konferencyjnej zastąpi wyświetlacz, flipchart, tablicę suchościeralną, a dodatkowo wyeliminuje potrzebę podłączania kabli – wyjaśnia Adam Kaczmarek.

Ale komunikacja to tylko jedno z biznesowych zastosowań tych urządzeń. W najbliższych latach będą one odgrywać istotną rolę w działaniach reklamowych oraz informacyjnych. Monitory o mniejszych przekątnych już działają w infokioskach do wypełniania formularzy rejestracyjnych czy przeprowadzania automatycznych szkoleń np. z zasad BHP. Z takiego rozwiązania korzysta np. huta szkła Guardian w Częstochowie, wykorzystując urządzenia Samsunga.

Osobną kwestię stanowi cyfrowa reklama w punktach sprzedaży. Digital signage staje się powoli nieodłącznym elementem miejskiej dżungli. Komunikaty wyświetlane na multimedialnych ekranach atakują przechodniów na ulicach dużych miast, w galeriach handlowych, kinach czy na lotniskach. Według badań przeprowadzonych przez branżowy portal Digital Signage Todays aż 82 proc. osób zapamiętało treść dynamicznego przekazu prezentowanego w przestrzeni publicznej. Tak dobry wynik jest zasługą twórców reklam i dostawców sprzętu oraz oprogramowania. Firmy, aby przyciągnąć uwagę klientów, muszą sięgać po wysublimowane metody. W sukurs przychodzą im producenci interaktywnych monitorów. Interaktywność oprócz tego, że zachęca konsumentów do działania, często dostarcza dodatkowej rozrywki i pomaga gromadzić cenne dane.

Rozwiązania interaktywne w naturalny sposób poszerzają możliwości systemów DS. Użytkownik zamiast przeglądania długiej listy reklam bądź niepotrzebnych informacji wybiera konkretne informacje. Dodatkowo coraz więcej systemów interaktywnych umożliwia zbieranie danych wyborach klientów. To pozwala dopasować ofertę do ich zainteresowań – tłumaczy Maciej Dzidzik, Product Manager LFD BenQ CEE for Poland.

Trzeba też zaznaczyć, iż interakcja nie ogranicza się wyłącznie do zastosowania panelu dotykowego. Takie rozwiązania jak KINECT – czyli treść sterowana ruchem ciała czy mimiką twarzy, a także rozmaitego rodzaju czujniki, pozwalają inteligentnie zmieniać wyświetlaną treść.

Jak na razie w monitory interaktywne, wchodzące w skład infrastruktury digital signage, najczęściej zaopatrują się duże sieci handlowe oraz instytucje finansowe. Natomiast największą popularnością cieszą się ekrany o przekątnej od 32 do 55 cali.

Wszystko wskazuje na to, że wraz z upływem czasu użytkownicy biznesowi zaczną przyzwyczajać się do monitorów interaktywnych. Jak wynika z danych Research And Markets, w latach 20162023 globalna sprzedaż monitorów interaktywnych będzie rosła w tempie 16 proc. rocznie. Kluczowymi czynnikami wzrostu mają być spadające ceny, zwiększająca się rozdzielczość, a także coraz większe zapotrzebowanie zgłaszane na ten asortyment przez sklepy wielkopowierzchniowe i sieci handlowe.

Tagi:
Następny artykuł

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *