Wpisany przez Konstanty Młynarczyk poniedziałek, 07 kwietnia 2008 08:30
[BM 4/2008] Czym się różni, a raczej czym powinien się wyróżniać notebook nadający się do zastosowań biznesowych?
NA PIERWSZY RZUT oka tego typu komputery odznaczają się wyższą ceną i… mniejszymi możliwościami. W wielu przypadkach są pozbawione takich udogodnień, jak wbudowane kamery internetowe, wydajne karty grafi czne czy bogaty zestaw złączy. Jednak w notebooku biznesowym najważniejsze jest to, czego nie widać od razu, a często również nie dostrzegamy tego po przeczytaniu specyfikacji technicznej. To różnego rodzaju rozwiązania – zarówno sprzętowe, jak i programowe, które w biznesie odgrywają rolę pierwszoplanową: bezpieczeństwo, niezawodność i mobilność.
Ziobroodporne
Komputery mają to do siebie, że się psują. Zaawansowana elektronika jest bardzo wrażliwa na warunki środowiska – wilgoć, wstrząsy, temperaturę – a komputer przenośny jest narażony na wszelkie możliwe zagrożenia, poczynając od uderzeń i wibracji w transporcie, poprzez zmienną temperaturę, a kończąc na zalaniu kawą albo przypadkowym upadku z biurka. Często awaria notebooka oznacza nie tylko opóźnienie pracy, ale również utratę bardzo cennych danych.
Zabójcy notebooków
Najpoważniejsze przyczyny awarii notebooków w 2006 i 2007 roku:
Uszkodzenie płyty głównej (ok. 28 proc., rośnie).
Uszkodzenie dysku twardego (ok. 22 proc., spada).
Uszkodzenie obudowy, w tym zawiasów (20 proc., spada).
Uszkodzenie klawiatury, w tym zalanie (ok. 16 proc., spada).
Uszkodzenie ekranu (ok. 14 proc., spada).
Dlatego właśnie wybierając notebooka do fi rmy powinniśmy zwrócić uwagę na to, jak został on skonstruowany. Szczególna uwaga należy się obudowie ekranu – matryca LCD jest bardzo delikatna i uszkodzić ją może nawet stosunkowo słaby punktowy nacisk, a przy tym jej wymiana często kosztuje nawet 30-40 proc. ceny nowego notebooka. Przykładem do naśladowania jest tu Lenovo, które w notebookach serii ThinkPad zastosowało chroniącą ekran, specjalną ażurową konstrukcję, nazwaną RollerCage. Dzięki niej nawet przy przekątnej wyświetlacza 15,4" pokrywa jest niemal idealnie sztywna, co doskonale chroni ukrytą pod nią matrycę. Wielu producentów stosuje jednolite pokrywy ze stopów metali lekkich – to rozwiązanie sprawdza się doskonale szczególnie w notebookach o przekątnej ekranu 12-13". Interesująco prezentują się technologie służące ochronie dysków twardych. Z jednej strony, pojawiają się rozwiązania mające chronić dysk przed wstrząsami (gumowe podkładki pod dyskiem albo elastyczne łączenia amortyzujące wstrząsy), z drugiej zaś, notebooki wyposażane są w czujnik przyspieszeń, pozwalający błyskawicznie zareagować na podejrzanie gwałtowny ruch komputera. To ostatnie rozwiązanie bazuje na tym, że pracujący dysk twardy jest znacznie bardziej narażony na uszkodzenie podczas wstrząsów czy uderzeń, niż będący w spoczynku – w razie mocnych wstrząsów dysku głowica może uderzyć o znajdującą się o ułamki milimetra pod nią, obracającą się z ogromną prędkością powierzchnię talerza magnetycznego, powodując zniszczenie części znajdujących się na nim danych. Czujnik przyspieszeń wykrywa szybką zmianę położenia i natychmiast przesuwa głowicę dysku w pozycję spoczynkową.
Stalowe zawiasy
SYLWESTER ZDZIOBŁOWSKI, dyrektor generalny Lenovo Technology Polska:
Klientom korporacyjnym oferujemy laptopy z cenionej serii Lenovo ThinkPad o klasycznym wzornictwie. Te wytrzymałe (klatka magnezowa, ochronna klatka Roll Cage, stalowe zawiasy matrycy, specjalny pojemnik pod klawiaturą, system Active Protection), wydajne (procesor Intel Core 2 Duo, opcja Battery Stretch, zgodność z normą Energy Star 4.0), mobilne (WLAN 802.11n, Ethernet 10/100, Bluetooth, rozwiązanie Ultra Connect II) i bezpieczne (czytnik linii papilarnych, oprogramowanie Lenovo ThinkVantage) laptopy pozwalają także na swobodną „zabawę” z multimediami. W serii notebooków ThinkPad znajdują się komputery o matowych matrycach 15,4" typu wide, ale także 12" notebooki i tablety oraz, od niedawna, bardzo mały, niezwykle lekki i zaawansowany technologicznie 13" model Lenovo ThinkPad X300.
Ukryta partycja
Nawet najlepsze aplikacje antywirusowe nie uchronią nas przed wszystkimi zagrożeniami ze strony złośliwego oprogramowania, a i systemy operacyjne wciąż są zawodne – zawsze może się zdarzyć, że pewnego dnia jedynym, co zobaczymy na ekranie naszego komputera, będzie wyświetlona na niebieskim tle informacja o błędzie krytycznym. W takiej sytuacji użytkownik notebooka biznesowego nie będzie pozostawiony sam sobie – w tego typu urządzeniach producent przygotowuje najczęściej ukrytą partycję, na której znajduje się oprogramowanie służące do przywracania systemu, często wraz ze wszystkimi naszymi ustawieniami. Podczas uruchamiania komputera wystarczy nacisnąć odpowiednią kombinację klawiszy, żeby uruchomić proces, w wyniku którego w ciągu kilkudziesięciu minut odzyskamy w pełni funkcjonujący, sprawny system operacyjny – bez naruszania zgromadzonych na dysku danych.
Można zalewać
Jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla komputera przenośnego jest… kawa. Ten typowo biurowy napój, do spółki z herbatą i coca-colą, odpowiada za zniszczenie lub poważne uszkodzenie ogromnej liczby maszyn. Jeden nieostrożny ruch i zawartość stojącego na biurku kubka trafi a prosto na klawiaturę notebooka, a stamtąd w dół, do wrażliwych na wilgoć obwodów elektronicznych. Nawet jeśli zareagujemy natychmiast, często jest już za późno – notebook musi trafi ć do serwisu albo nawet na złom. Dlatego właśnie notebooki biznesowe renomowanych fi rm zostały zaprojektowane w taki sposób, żeby zminimalizować ryzyko – zarówno Dell, jak i HP wyposażają swoje laptopy w klawiatury zainstalowane na jednolitej metalowej płytce z podgiętymi do góry brzegami, co pozwala zatrzymać większość wylanej cieczy z dala od wnętrza komputera i daje nam więcej czasu na reakcję. W notebookach Lenovo ThinkPad i Panasonic Toughbook dodano specjalne dreny – otwory, którymi nadmiar płynu, którego nie jest w stanie zatrzymać szczelna klawiatura spływa nieszkodliwie pod spód komputera.
Odporny na uderzenia
JANUSZ GÓRKA, Area Sales Manager Panasonic Computer Products Europe.
Laptopy Pansonic Toughbook wyróżnia to, że są eleganckie, lekkie i poręczne, a jednocześnie bardzo wytrzymałe. W połączeniu z długim czasem pracy baterii to idealne urządzenia dla często podróżujących menedżerów oraz przedstawicieli handlowych. Cechą wyróżniającą Toughbooki jest obudowa wykonana ze stopu magnezu, dzięki czemu laptopy są odporne na wstrząsy, drgania i uderzenia. Wytrzymują nacisk do 100 kg i upadek na spodnią stronę z wysokości do 76 cm, również w trybie włączonym. Klawiatura i touchpad są wodoodporne. Co ciekawe, touchpad w serii Executive jest okrągły i ma unikalną funkcję przewijania stron.
Dodatkowe ubezpieczenie Jakby nie były zaawansowane rozwiązania mające chronić notebooka, nie obronią go przed wszystkimi możliwymi przypadkami. Jeśli chcemy poczuć się naprawdę bezpieczni, najlepszym wyjściem będzie wykupienie, często oferowanego wraz z notebookami dla fi rm, dodatkowego pakietu usług, które mogą obejmować na przykład przedłużenie, rozszerzenie zakresu gwarancji, skrócenie czasu reakcji serwisu, dodanie ochrony przed uszkodzeniami nie objętymi gwarancją, w tym zawinionymi przez użytkownika, wreszcie – ochronę przed kradzieżą. Takimi usługami może pochwalić się na przykład Dell, oferujący pakiet pod nazwą Complete Care, podobny produkt wprowadziła też fi rma Maxdata, która we współpracy z towarzystwem ubezpieczeniowym Allianz dodaje do każdego notebooka określonych linii darmowe roczne ubezpieczenie obejmujące większość przykrych przypadków, jakie mogą się przydarzyć. Oczywiście, istnieje możliwość przedłużenia ubezpieczenia, już odpłatnie, na kolejne lata.
Sposób na złodzieja
Jeśli przyjdzie nam skorzystać z dodatkowego ubezpieczenia, to znaczy, że nasz notebook przepadł, albo że czeka go długotrwały pobyt w serwisie. W takiej sytuacji najpoważniejszym zmartwieniem jest odtworzenie danych, które mieliśmy zmagazynowane na dysku twardym tego komputera. Jak mówi popularny wśród osób pracujących z komputerem dowcip, ludzie dzielą się na tych, którzy na bieżąco robią kopie zapasowe, i na tych, którzy będą to robić. Producenci komputerów starają się ułatwić nam przejście z drugiej grupy do pierwszej bez traumatycznego doświadczenia utraty wyników pracy – kupując notebooka klasy biznesowej otrzymamy w zestawie oprogramowanie pozwalające nie tylko wykonywać i odtwarzać backupy, ale też automatyzujące te czynności. Możemy więc odetchnąć z ulgą – dane będą bezpieczne, a my nie będziemy musieli obciążać sobie pamięci kolejną rzeczą. Ale moment. Jeśli nasz notebook został ukradziony, to odzyskując dane z kopii zapasowej i kupując nową maszynę z pieniędzy z ubezpieczenia rozwiązaliśmy problem zaledwie połowicznie! Nie można przecież zapominać, że na utraconym laptopie znajdowały się ważne dla funkcjonowania i powodzenia fi rmy dane, najczęściej wielokrotnie cenniejsze niż sam notebook – stanowczo nie powinny wpaść w niepowołane ręce… Czy jest na to sposób? Oczywiście, tak.
Złodziej nie będzie mógł skorzystać ze zgromadzonych w notebooku informacji, jeśli będą one zaszyfrowane, a dostęp chroniony hasłem. Opcje szyfrowania pojedynczych plików, katalogów lub całych partycji oferuje dziś nawet system operacyjny Windows Vista, jednak najczęściej dostaniemy jakąś aplikację tego typu wraz z biznesowym notebookiem. Coś, czego prawie na pewno nie dostaniemy kupując notebooki konsumenckie, to możliwość zabezpieczenia hasłem startu komputera oraz dostępu do dysku twardego, a także, rzecz najważniejsza, chip bezpieczeństwa TPM (Trusted Platform Module). Hasło startowe uniemożliwia złodziejowi uruchomienie komputera, a hasło dysku twardego daje pewność, że nie będzie mógł dostać się do naszych danych nawet po przełożeniu HDD. A chip TPM? To kluczowy element – tu przechowywane są hasła i klucze kryptografi czne, dzięki czemu nie ma ich na dysku, a więc nie mogą zostać odnalezione i odczytane przez hakera.
Jest tylko jeden problem – coś, co obciąża naszą pamięć i sprawia, że zdarza nam się naruszać zasady bezpieczeństwa. Hasła. Jedno do BIOS-u, drugie do dysku, trzecie do logowania Windows, czwarte do zaszyfrowanych partycji… Zamiast sięgać po karteczkę, na której zapiszemy nasze hasła, wybierzmy notebooka z czytnikiem odcisków linii papilarnych. Koniec z pamiętaniem haseł, jeden ruch palca i zostajemy zidentyfi kowani i dopuszczeni do naszych schowków i tajemnic.
Konstanty Młynarczyk
| « poprzednia | następna » |
|---|