ŁADOWANIE

Wpisz by wyszukać

Udostępnij

Rozwój Giełdy to w dużej mierze wyścig technologiczny – przekonuje dr Marek Dietl, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

Na świecie w ostatnich latach widoczny był proces konsolidacji operatorów giełd. Warszawska giełda sama nieśmiało także próbowała w tym uczestniczyć, m.in. próbując przejąć parkiety w Pradze, Wilnie czy w Tel Awiwie. Czy można się spodziewać dalszych prób akwizycji innych operatorów giełd przez GPW lub czy GPW mogłaby się sama stać celem przejęcia przez innego operatora? Czy GPW będzie w stanie w przyszłości konkurować z innymi giełdami w pojedynkę?

Na przestrzeni ostatnich trzydziestu lat giełdy się łączyły, ale i dzieliły. W ostatnich ośmiu latach przejęcia w branży infrastruktury rynków kapitałowych w ponad 80 proc. przypadków dotyczyły innowacji. To właśnie dostęp do zaawansowanych technologii oraz umiejętność ich sprzedaży były i są wyznacznikiem pozycji konkurencyjnej. Zarówno Strategia Rozwoju Rynku Kapitałowego (SRRK) jak i nasza strategia #GPW2022 zakładają, że dzięki dołączeniu do globalnego wyścigu technologicznego będziemy mogli konkurować z innymi giełdami.

W tym właśnie kierunku dążymy. Potrzeba nam odważnych działań. Rada Giełdy w marcu zaakceptowała uruchomienie inicjatywy GPW Tech – zakłada ona rozwój samodzielnej spółki specjalizującej się w rozwiązaniach IT dla rynku kapitałowego. Zakładamy, że będzie ona działać w pełni samodzielnie, ale jeśli na rynku pojawi się ciekawy podmiot technologiczny, który mógłby wspomóc jej rozwój, rozważymy jego zakup. Szczególnie interesują nas rozwiązania z obszaru blockchain, chmury, obróbki wielkich zbiorów danych czy uczenia maszynowego i algorytmów.

Koniecznością jest dla nas także dywersyfikacja. Jeśli spojrzymy na Zachód i na tamtejsze giełdy, takie jak LSE czy Deutsche Börse, zobaczymy, że ich podstawowy biznes stanowi obecnie tylko kilkanaście procent przychodów. Warszawska giełda także musi dywersyfikować swój biznes.

Jaki wpływ na działalność giełdy może mieć rozwój handlu algorytmicznego? Czy może to być remedium na problem braku płynności na polskim rynku? Jaki docelowo udział w handlu ogółem może mieć w przyszłości handel algorytmiczny?

Handel algorytmiczny ma co najmniej dwa oblicza. Największe emocje wzbudza „oblicze maszynowe”, czyli zautomatyzowane przeglądanie arkusza zleceń i niemal jednoczesne zawieranie transakcji po obu stronach. Ten rodzaj handlu „żywi” się na przepływach bardziej pasywnych inwestorów. Jego zaletą jest to, że zawęża spready, co przekłada się na lepszą jakość arkusza zleceń, ale nie jest remedium na płynność. Drugie oblicze to wykorzystanie algorytmów do poszukiwania najtańszego sposobu zrealizowania strategii inwestycyjnej, uwzględniając koszty bezpośrednie i koszty spreadu oraz wpływu na rynek. Dodatkowo algorytmy, szczególnie te uwzględniające tzw. deep learning, wchodzą pomocniczo do projektowania strategii inwestycyjnych. Mimo porażek związanych z wykorzystaniem robotów w doradztwie, rośnie liczba funduszy ilościowych, które opierają swoje strategie inwestycyjne na analizie danych z wielu źródeł.

Najważniejsze dla poprawy płynności jest zwiększenie obrotowości portfela „dużych” inwestorów. Połowa „free float” na GPW należy do OFE. PTE są przeregulowane – nie mogą na przykład zarabiać na pożyczaniu akcji czy zabezpieczać pozycji instrumentami pochodnymi, więc ich obrotowość portfela jest bardzo niska. Po przekształceniu OFE w IKE te bariery regulacyjne znikną. Jeśli IKE będą handlować tak aktywnie jak inne fundusze inwestycyjne otwarte, to średnia obrotowość całego „free float” na GPW może wzrosnąć nawet czterokrotnie. Drugim narzędziem poprawy płynności jest zwiększenie dostępności danych i poprawa ich jakości. W ramach strategii #GPW2022 zaplanowaliśmy wdrożenie związanej z tym tematem inicjatywy GPW Data. Szeroka i atrakcyjna oferta danych przyciągnie fundusze ilościowe oraz innych inwestorów korzystających z zaawansowanych rozwiązań technologicznych. Inwestorzy typu HVP/HVF oczywiście też wspierają płynność. Ich obecność jest ważna, ale już nie tak kluczowa.

W ostatnich latach liczba spółek wykluczonych z obrotu istotnie przewyższyła liczbę spółek debiutujących. Co jest powodem tego stanu rzeczy? Czy i jak można ten negatywny trend zmienić? Czy polski rynek kapitałowy może odgrywać należną mu rolę w gospodarce i rozwoju rodzimych firm?

Na tę sytuację trzeba patrzeć w szerokim kontekście. Na przestrzeni lat GPW miała okresy zarówno zwiększonej aktywności IPO, jak i mniejszej. Pomimo niedużej liczby debiutów, w zeszłym roku zanotowaliśmy połowę liczby IPO, jaka miała miejsce w Nasdaq Nordic and Baltic, podczas gdy w ostatnich latach była to zwykle jedna trzecia. Zwiększenie liczby spółek debiutujących to obecnie wyzwanie stojące przed giełdami na całym świecie.

W planach mamy uruchomienie inicjatywy „GPW Growth”. To kompleksowy program edukacyjny wspierający rozwój przedsiębiorców z sektora MSP. Jego celem jest wsparcie spółek w budowaniu ich wartości poprzez ekspansję z wykorzystaniem zewnętrznych źródeł finansowania. Bardzo liczymy też na to, że pojawienie się nowego kapitału związane z uruchomieniem programu PPK zaktywizuje rynek IPO w Polsce.

Nasza giełda ma też obecnie swoją specjalizację – rynek NewConnect. Zajęcie pozycji giełdy transnarodowej dla spółek z sektora MSP to nasz kolejny cel, nakreślony również w SRRK. Będziemy się ubiegać o przyznanie NewConnect statusu SME Growth Market. Zmiana ta ułatwi pozyskiwanie kapitału przez emitentów na rynku publicznym.

Rynek towarowy stał się istotną nogą biznesową dla GPW w ostatnich latach. Jakie plany rozwoju ma spółka dla TGE w najbliższych latach i jakie perspektywy rysują się przed tym segmentem rynku? Jakie inne obszary działalności zamierza rozwijać GPW i które z nich wydają się być najbardziej perspektywiczne?

Rola rynku towarowego w nadchodzących latach w ramach postępującej dywersyfikacji Grupy GPW będzie bardzo istotna. W styczniu zostały podjęte pierwsze kroki do stworzenia platformy spożywczej, która będzie się opierała na rynku rolnym. TGE oferuje również uczestnikom coraz to nowsze możliwości handlu, czego przykładem jest uruchomienie w grudniu ubiegłego roku rynku gazu zaazotowanego. Spółka jest też zainteresowana stworzeniem platformy obrotu dla rynku wtórnego mocy. Z punktu widzenia inwestorów indywidualnych nasze plany związane z uruchomieniem instrumentów finansowych na towary handlowane na TGE są naprawdę ważne. Intensywnie nad tym pracujemy. W przyszłym roku będą widoczne pierwsze efekty tych prac.

Jakie inwestycje planuje spółka na najbliższe lata? Ile mogą wynieść nakłady i jak mają być finansowane?

W marcu tego roku GPW dokonała przeglądu celów finansowych w ramach Strategii #GPW2022. Naszym założeniem jest uzyskanie 470 mln zł przychodów GK GPW w 2022 r., przy wartości EBITDA na poziomie równym 250 mln zł. W naszych planach postawiliśmy na dynamiczny rozwój Grupy, co wiąże się z większymi nakładami inwestycyjnymi. Jednocześnie Zarząd GPW zdecydował o tym, aby utrzymać politykę dywidendową na poziomie co najmniej 60 proc. skonsolidowanego zysku netto przypadającego akcjonariuszom GPW. Rosnącej dywidendzie będzie towarzyszyć wdrażanie inicjatyw strategicznych, które w nadchodzących latach pozytywnie wpłyną na wyniki finansowe Grupy. W ostatnich latach zgromadziliśmy spore nadwyżki kapitałowe, które może teraz przeznaczyć na wchodzenie w nowe obszary biznesowe.

Jakie największe wyzwania i szanse stoją przed GPW? Jakie istotne zmiany mogą zajść w najbliższych latach w otoczeniu? Czy i jak przygotowana jest na nie GPW?

Każdy segment naszego biznesu ma inną sytuację konkurencyjną i stoi przed nim inne wyzwanie. W segmencie instrumentów finansowych najważniejsze jest przyciągnięcie najlepszych spółek prywatnych. Poza wspomnianymi wcześniej inicjatywami chciałbym zwrócić uwagę na nasz projekt GPW Ventures. To dzięki inwestycjom w fundusze typu venture capital, które są nastawione na wspieranie spółek na etapie pre-IPO, zwiększymy szansę na to, że tzw. ciekawe tematy giełdy nie ominą.

Jakie działania podejmuje GPW, aby spopularyzować inwestowanie wśród polskiego społeczeństwa i zwiększyć wiedzę finansową Polaków?

Szkolna Internetowa Gra Giełdowa oraz Letnia Szkoła Giełdowa mogą – dzięki upowszechnieniu Internetu – zainteresować warszawskim parkietem osoby z różnych ośrodków. Skuteczne dotarcie do nauczycieli sprawiło, że coraz więcej uczniów wie o możliwości odwiedzenia GPW w ramach wycieczek szkolnych. Fundacja GPW rozpoczęła także realizację nowego projektu edukacyjnego „Niebanalnie o giełdzie”, który ma na celu doskonalenie umiejętności nauczycieli prowadzących przedmioty zawierające treści ekonomiczne.

Moim zdaniem przyszłość edukacji finansowej leży w realizacji zamierzeń technologicznych. Doskonałym przykładem jest już funkcjonujące nanodegree. To inicjatywa zajmująca się szkoleniami online. Jej organizatorzy przeprowadzają kursy m.in. z wiedzy o programowaniu, sztucznej inteligencji czy digital marketingu. Program jest innowacyjną ścieżką nauczania przez Internet, opartą na wynikach i nastawioną na rozwój kariery, również w sektorze finansowym. Kursy są prowadzone przez uznanych ekspertów i opracowane we współpracy ze światowymi liderami, takimi jak Google, AT&T i Facebook. Wydaje się, że przyszłość należy właśnie do tego typu projektów. Wyobrażam sobie nasz flagowy projekt, Szkołę Giełdową, funkcjonujący w takich ramach, podobnie zresztą jak powstanie czegoś w rodzaju certyfikatu giełdowego, będącego świadectwem umiejętności inwestora.

Tagi:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *