ŁADOWANIE

Wpisz by wyszukać

Sylwetka

Edukacja trendsettera

Udostępnij

– Nasz program jest bardzo elastyczny, można go łatwo dostosować do zmieniających się wymagań rynku, czy zmian w  organizacjach – przekonuje DR BARBARA STEPNOWSKA, dyrektor programu MBA na Politechnice Gdańskiej.

MBA na Politechnice Gdańskiej ma już 10 lat. Co w tym czasie udało się zrobić? Jakie elementy wyróżniają Państwa propozycję na rynku?

Z całą pewnością cechuje nas konsekwencja w działaniu. Zastanawiając się nad tym, czemu w ogóle, tak naprawdę, mają służyć studia MBA, doszliśmy do wniosku, że trzeba postawić nie tylko na edukację, choć, rzecz jasna, ma ona miejsce naczelne, ale przede wszystkim promowanie pewnego systemu wartości. W momencie uruchomienia studiów postawiliśmy sobie pewien cel, który staramy się realizować: szukamy wyróżników. Nie mamy zamiaru nikogo naśladować. To tak jak powiedziała kiedyś Coco Chanel „aby odnieść sukces, trzeba się wyróżnić”.

Obecnie proponujemy studia ukierunkowane na innowacyjność rozumianą nie tylko technologicznie, ale także pod kątem kultury pracy, organizacji, wewnętrznych i zewnętrznych zasad funkcjonowania przedsiębiorstwa. Niezwykle ważny jest dla nas rozwój kreatywności oraz kapitału intelektualnego, a co za tym idzie innowacyjnej konkurencyjności. Sami też, jako organizatorzy programu, staramy się być w tym duchu nowocześni. Wychodzimy bowiem z założenia, że bez innowacyjnych metod nauczania nie będzie takiej gospodarki. Kolejną rzeczą, która nas wyróżnia i jest zachętą dla wielu osób, jest język angielski, w którym prowadzimy nasz program. Nieliczne uczelnie w Polsce robią to w takiej skali od samego początku do końca, co pozwala nie tylko rozwijać kompetencje lingwistyczne, ale także przyjmować studentów z różnych krajów. Uczą się u nas osoby z Meksyku, Republiki Południowej Afryki, Niemiec czy Ukrainy. To osoby mające przynajmniej piętnastoletnie doświadczenie zawodowe, bo taka jest u nas średnia. Średnia ich wieku wynosi 38 lat. To ludzie dojrzali, świadomie poszukujący zmiany w swoim życiu zawodowym, ale też aspirujący do wyższych stanowisk. Mamy wielu programistów, którzy po latach w swoich firmach przechodzą na ścieżki menadżerskie, ale brakuje im wiedzy i umiejętności zarządzania ludźmi. Kolejną wyróżniającą nasz program wartością, na którą wskazują kandydaci na studia, którzy przychodzą na rozmowy rekrutacyjne, jest na pewno siła marki Politechniki Gdańskiej będącej połączeniem uczelni technologicznej z placówką edukacji biznesowej.

Czym jest innowacyjność w edukacji?

Naszym zdaniem to łączenie wielowymiarowych wartości, różnorodności wynikającej z różnych z doświadczeń zawodowych, wieku, cech charakteru, wiedzy, umiejętności, a nawet kultur, z których wywodzą się słuchacze. W momencie rozpoczęcia nauki zawiązuje się nowa organizacja, powstaje zespół. Przychodzą do nas osoby zarówno na wysokich stanowiskach menadżerskich, jak i mające inne doświadczenia zawodowe, czy miejsca na w tzw. drabinie hierarchii społecznej. Grupy bywają więc niesamowicie różnorodne, ale w momencie rozpoczęcia nauki wszyscy stają się po prostu uczniami, muszą zmienić perspektywę postrzegania świata. Rozpoczyna się przyswajanie wiedzy od nowa. Tworzą się wówczas nowe, zespołowe wartości, które mocno wpływają na sam program MBA. To, swego rodzaju, sprzężenie zwrotne. Właśnie wtedy, najczęściej, powstają innowacyjne rozwiązania edukacyjne, które następnie wpływają na kształt całego programu MBA na naszej uczelni.

Zdolność adaptacyjna jest bardzo przydatna szczególnie w dobie cyfrowej transformacji, automatyzacji, podejściu do nowego modelu przywództwa służebnego. Innowacyjność w edukacji staje się niezbędna.

Czy to znaczy, że MBA na Politechnice Gdańskiej powstaje za każdym razem od początku?

Mamy szczęście, że nasz program jest bardzo elastyczny, można go łatwo dostosować do zmieniających się wymagań rynku czy zmian w organizacjach. Dzięki temu, że na bieżąco mamy informację zwrotną od naszych studentów, możemy szybko i stosunkowo łatwo adaptować program do nowych wymagań, wprowadzając kolejne zmiany. Bez takiej wymiany nie moglibyśmy postrzegać siebie jako innowacyjnych, idących z trendem, a nawet, co jest naszą ambicją, wyznaczających kierunki rozwoju nie tylko nauczania. Ale program nauczania musi charakteryzować się jednak pewną trwałością, nie może zmieniać się dla każdej nowej grupy, tym bardziej, że trafiają do nas osoby, których na etapie rekrutacji przecież w ogóle nie znamy. Oczekiwania osób idących na studia także kształtują się powoli. Mamy więc zabezpieczony pewien kręgosłup, który wynika przede wszystkim z ram akredytacji międzynarodowych, które uzyskujemy regularnie – teraz na kolejne pięć lat. Oczywiście także one mają pewne ruchome elementy, wynikające chociażby z informacji o tym, jak grupa reaguje na poszczególne moduły. Ostatnio, na przykład, modyfikowaliśmy zagadnienia dotyczące umiejętności komunikacyjnych i prezentacyjnych. Po dwóch latach nauki studenci stwierdzili bowiem, że pewne składniki tego modułu warto wprowadzić na początku studiów, tak żeby osoby, które rozpoczynają naukę, lepiej wiedziały, na czym ona będzie polegać. Informacja zwrotna jest dla nas bardzo ważna. Program na pewno jest więc trwały, ale z bieżącą aktualizacją. W pewnym sensie wciąż musi ewoluować. Dzisiaj wszystko zmienia się bardzo szybko. Dwa, trzy lata temu tematy związane z cyfrową transformacją należały przecież do kategorii science fiction, nawet nie rozmawiało się o mechanicznym wsparciu edukacji, nie mówiąc o spojrzeniu przez pryzmat technologii na sposoby zarządzania, czy budowanie nowych modeli biznesowych. W związku z tym do programu włączyliśmy tematy związane z kreatywnością, innowacjami, budowaniem rozumienia tego, czym są nowe modele organizacji. Jeszcze kilka lat temu tego nie było, a w tej chwili jest już oczywiste. Kiedyś, 30 lat temu, na uczelniach było tak, że przychodził wykładowca, sprawdzał listę obecności, czytał, pokazywał slajdy. Dzisiaj jest to już niemożliwe. Ale obecnie wszystko jest już właściwie w rękach studentów, potrzebują często tylko moderatora, który poprowadzi ich na pewną dyskusję, później z tej dyskusji wyciągną temat, który będzie im potrzebny – na przykład w jaki sposób usprawnić różne procesy, uczyć się od siebie wzajemnie, analizować rozwiązania w takiej czy innej firmie, rozważać przewagi zespołów, jak również to, co się dzieje po skończeniu studiów.

Jaka jest podstawa studiów MBA na Politechnice Gdańskiej? Ten, jak to Pani nazwała, kręgosłup?

To przede wszystkim fundament wiedzy praktycznej. Mamy cztery filary programu: strategiczne myślenie, zdolność operacyjna, rozwój osobisty i collage fundamentów wiedzy, na który składa się wiedza o geopolityce, prawie czy finansach. Menadżer nie musi dokładnie rozumieć, na czym polega prawo takie czy inne, ale powinien wiedzieć, za jakie sznurki pociągnąć, żeby się tego dowiedzieć, żeby podjąć decyzję albo chociaż znać odpowiednią nomenklaturę. Strategiczne myślenie to temat również niesamowicie ważny: chodzi o to, w jaki sposób budować plany rozwoju, wskazywać miejsce, w którym chcemy być za pięć, czy dziesięć lat, kim pragniemy zostać, jak również w jakim miejscu jesteśmy tu i teraz. Każdy chce wiedzieć, jak będzie wyglądać przyszłość, ale niewielu jest w stanie to przewidzieć. Na pewno wiemy, że musimy ją w tej chwili tworzyć.

Doskonałość operacyjna zaczyna się od budowania procesów menadżerskich, kończy – na zajęciach zarządzania konkretnymi projektami. Wiele osób, jak się okazuje, nie do końca jeszcze wie, że na prawie wszystko są już odpowiednie metody. Niesłychanie ważna jest dla nas hybrydyzacja tych narzędzi, której celem jest skuteczne wdrożenie strategii rozwoju osobistego, nie mówiąc już o bardzo ważnym przedsięwzięciu, jakim jest budowanie zespołu. Temu służą między innymi zajęcia integracyjne, oraz pokazujące, w jaki sposób budować grupy, jak potem przełożyć to na organizację poprzez na przykład diagnozę talentów. Wielu naszych studentów ma łatwość korzystania z pewnego rodzaju coachingu, ale też budowania ścieżki kariery i weryfikacji, czy rzeczywiście ją zrealizowali przez dwa lata. My bardzo wspieramy tę ścieżkę poprzez chociażby naukę o umiejętnym prezentowaniu siebie, przełamywaniu pewnych oporów, czy barier w wystąpieniach publicznych. To ważne na przykład dla osób będących przedstawicielami, działających w zarządach czy w ogóle w trakcie prezentowania pewnych rozwiązań. Dzięki odpowiednim narzędziom potrafią w dwie minuty przedstawić streszczenie dowolnego problemu konieczne do podjęcia decyzji.

Inną wartością spajającą program są projekty pracy dyplomowej ukierunkowane nie tylko na firmę czy organizację, z której wywodzi się student, ale również działalność społeczną. Jednym z przykładów jest prowadzona przez naszych studentów integracja obcokrajowców. Zależy nam na tym, aby przyjeżdżając do Gdańska, pracując w Trójmieście, czuli się, po prostu, dobrze.

Jaka jest naczelna cecha studiów na Politechnice Gdańskiej? Czego mogą się spodziewać kandydaci?

Bardzo ważna jest dla nas różnorodność. Tylko ona pozwala obecnie wypracować spojrzenie z właściwej perspektywy nie tylko wsobnej, własnego podwórka, swojej organizacji, ale znacznie szerszej.

Studia MBA rozpoczęliśmy, koncentrując się na korporacjach, obecnie zaczęło się to równoważyć, a nawet nasza propozycja ściąga więcej osób z małych i średnich firm. Tacy kandydaci zazwyczaj sami finansują swoje studia, są świadomi tego, że nauka przyniesie im konkretne wartości nie tylko w postaci samego dokumentu, ale także nowych kontaktów i wiedzy. Bo MBA to także, może przede wszystkim, niesamowite relacje towarzysko-zawodowe zarówno w Polsce, jak i za granicą. Nasze grupy są bardzo bogate w różnorodność, niesamowicie ważna jest dla nas różnorodność kulturowa, językowa, bardzo ją wspieramy, to ogromna wartość. Nie przez przypadek w naszej działalności społecznej deklarujemy wspieranie tematów, które są powiązane chociażby z onboardingiem czy wspomaganiem obcokrajowców przyjeżdżających do Polski. Mamy studenta z Kongo, który jest zachwycony naszym miastem. To pracownik wielkiej, znanej na całym świecie korporacji, co stanowi dla nas dodatkową wartość i jest pewnym wyróżnikiem. Imponuje nam, że takie osoby podejmują decyzję o podjęciu nauki w Trójmieście i łączą z nami swoje losy. Oczywiście sporym podejmowanym przez nas wyzwaniem jest przygotowywanie kobiet do tego, aby przełamywały rozmaite bariery kulturowe i podejmowały role przywódcze. Utarło się, że studia MBA są przede wszystkim dla mężczyzn na wysokich stanowiskach. To jednak się zmienia i coraz więcej mamy kobiet, które zakładają firmy, są fantastyczne, przedsiębiorcze, optymistycznie patrzą na swoją przyszłość. To pokazuje, jak ważne jest dla nas mieszanie różnych wartości, to dla nas bardzo ważny temat, który wspieramy. To także forma realizacji idei odpowiedzialnego biznesu. Jesteśmy pierwszym programem MBA w Polsce, który podpisał i zadeklarował otwartość na to, aby wspierać różnorodność także po kątem wieku.

Wiele osób po osiągnięciu 45 czy 50 lat uznaje, że dalsza aktywność nie ma już w zasadzie sensu. Często spotkam się z osobami uważającymi przeciwnie, dla których nie jest za późno. Nie chodzi o to, żeby kogoś przekonać do aktywności. Taki człowiek musi zbudować w sobie świadomość, że powinien być na studiach, są one ważne i potrzebne. Dla młodszych słuchaczy i uczestników istotne są ich doświadczenia, często niesamowita wiedza nabyta w trakcie wielu lat pracy zawodowej, tematy związane na przykład z etyką w biznesie. To forma edukacji między i pomiędzy pokoleniami. Na każdym etapie z tego kręgosłupa przekazujemy wiedzę od procesów rekrutacyjnych do finansowych, czy budowania nowego, etycznego modelu biznesowego. Bo to nie jest tak, że etyka w domu to jedno, a w biznesie – drugie. Oparcie się na kryteriach i wartościach to także forma powrotu do źródeł.

Niesamowicie ważna jest sieć powiązań interesariuszy z wielu stron, środowisk, które same mogą kształtować model studiów i kursów, jak również budować nowe kierunki. W całym programie niezwykle ważne jest, aby studenci rozumieli istotę powrotu do źródeł, bo, jak powiedział genialny hiszpański architekt Antonio Gaudi, na tym również polega oryginalność. Chodzi o zrozumienie tego, czym są nasze wartości, czyli powrót do lektur, refleksji nad tym, kim jesteśmy. Kluczowe znaczenie ma dla nas katalog kompetencji wskazanych przez światowe Forum Ekonomiczne. Pokazuje on jasno, że należy powrócić do budowania zespołów, współpracy, kooperacji, co ma stymulować kreatywność. Teraz, żeby iść dalej, musimy przeskakiwać fosę, przekraczać granice dalej niż kiedykolwiek to miało miejsce. Możemy bowiem dostawać więcej, ale musimy budować swoją wartość i pewność tego, co chcemy robić.

MBA to nie tylko dokument. Co powinny dawać dobre, tego rodzaju studia podyplomowe?

Naszym zdaniem dobry MBA powinien spełniać kryteria Trendsettera, czyli wskazującego trendy, wyznaczającego kierunki rozwoju na podstawie wiedzy, rozmaitych doświadczeń, wzorów praktyków biznesu, czy nauczycieli akademickich wywodzących się z różnych krajów, organizacji, czy branż, z doświadczeń i wiedzy naszej Rady Ekspertów, których udział w kształtowaniu programu jest bezcenny.

Powinien również być podstawą budowania sieci grup absolwentów. Takie zasoby są w tej chwili niesłychanie ważne zarówno dla własnego rozwoju osobistego, organizacji czy otoczenia, w którym żyjemy, mają realny wpływ na to, w jaki sposób później funkcjonują miasta, regiony, już nie mówiąc o większym, spojrzeniu, wręcz holistycznym. Nasi absolwenci mają nie tylko lepiej funkcjonować w swoim otoczeniu, ale je kształtować.

Absolwenci naszych studiów mają być elitą, ale w dobrym rozumieniu tego słowa, ludźmi wybranymi do tego, żeby wskazywać kierunki postępowania etycznego, poszanowania innych, ale też dbania o to, żeby w organizacjach wspierać rozwój kompetencji pozostałych osób, przekonywać je do tego, że powinny się rozwijać. Patrząc nawet na dyrektywy unijne, stwierdzenie Lifelong Employability jest niesamowicie ważne. Krzywa demograficzna nie jest korzystna, wyraźnie wiać, że jest coraz mniej ludzi do pracy. To sprawia, że trzeba myśleć o tym, w jaki sposób zagospodarowywać posiadane już w firmie talenty. Jeżeli w tym zakresie nic nie zostanie przedsięwzięte, to nie pomoże ani robotyzacja, ani standaryzacja. Trzeba trzymać ludzi w organizacji, a nie zwalniać. Z różnych wyliczeń wynika, że znacznie większym kosztem jest pozyskanie nowego, nie znanego wcześniej pracownika niż swego rodzaju upskillingu.

Czy uczelnia wspiera rozwój relacji między absolwentami?

Tak. Nasi studenci podejmują się ogromnego wyzwania, którym jest poświęcenie czasu prywatnego, wiedzy, talentów. To wysoka cena kształcenia się w wybranym kierunku. Ogromną wartością, która powinna być dla nich zachętą, jest nie tylko to, że stają się absolwentami. To fantastyczni ludzie skupieni nie tylko w tematach biznesowych, ale też szeroko pojętej aktywności. Uczestniczymy na przykład w maratonach. Też biegam w sztafecie razem z nimi podczas maratonu gdańskiego. Sami stawiamy sobie wiele wyzwań, które powodują, że jesteśmy razem aktywni. Uczymy się tam tego, że wyniki zależą wspólnie od nas samych. Może nie mam najlepszych wyników, ale regularnie pobijam swoje życiówki. Gdybym biegła sama, prawdopodobnie nie miałabym takiej motywacji do osiągania wyników jak w sztafecie. To pokazuje, jak ważne jest budowanie zespołów do konkretnych wyzwań. Inną wartością są spotkania z absolwentami Creative Evenings, podczas których regularnie odbywają tzw. Speed Meetingi, po to, by rozbudowywać i pogłębiać sieć relacji. Ostatnio gościliśmy grupę przedsiębiorców z Finlandii, porównaliśmy się z nimi. Finowie, jak wiadomo, uważani są za osoby bardzo przyjazne innowacjom. Sprawdzaliśmy zatem, czy rzeczywiście są od nas w tym lepsi, czy faktycznie wyróżniają się pod tym względem. Warto też w tym miejscu nadmienić, że odpowiedzialność za efekty kształcenia leży po stronie trzech podmiotów: studentów, wykładowców, oraz nas jako organizatorów. W rezultacie jednak, co oczywiste, to rynek pracy weryfikuje czy spełniliśmy oczekiwania i wspólny wysiłek przygotował naszych absolwentów do rosnących wymagań zmieniającej się gospodarki, czy szerzej – rzeczywistości w ogóle.

Tagi

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *