ŁADOWANIE

Wpisz by wyszukać

Karty do gry o prestiż i pieniądze

Udostępnij

Czarna karta kredytowa to nadal tzw. dobro rzadkie, dostępne wybranej grupie klientów Private Bankingu. Życie jej właściciela ma być bardziej satysfakcjonujące i ma wiązać się z niższymi, pojedynczymi wydatkami.

Artykuł opublikowano w magazynie Businessman nr. 01/2018

Znane wszystkim karty do gry wywodzą się prawdopodobnie z chińskich pieniędzy papierowych i do Europy trafiły dopiero około XIV wieku. W niektórych krajach od tego czasu ich forma pozostała w zasadzie bez zmian. Najstarsze zachowane egzemplarze, malowane jeszcze ręcznie i bardzo drogie, pochodzą z Francji i służą do tych samych od wieków rozgrywek: brydża, tysiąca czy pokera.

W ostatnich latach zapanowała jednak moda na karty kolekcjonerskie (z ang. Collectible lub Trading Card Games), w których każdy z graczy korzysta z osobistej talii specjalnie zaprojektowanych produktów do danej rozgrywki. Reguły takich rywalizacji zasadniczo różnią się od tradycyjnych: wzory niemal zawsze zawierają ilustrację oraz przypisany im opis działania. Aby zdobyć kartę, choć reguły rozgrywek są bardziej nieostre niż w przypadku zwykłego pokera, gracz musi zazwyczaj wykonać określone zadanie. Wygrywa ten, kto przeprowadzi ich więcej i zrobi to dokładniej.

Podobna różnica jest między klasycznym plastikiem płatniczym a najbardziej prestiżowym, dostępnym jedynie najzamożniejszym klientom bankowości prywatnej (PB).

Liczba wydanych kart, których limit wydatków sięga nawet kilku milionów złotych, jest ściśle strzeżoną tajemnicą. Wiadomo tylko, że dziesięć największych, działających w Polsce instytucji finansowych wyemitowało w sumie czternaście takich biletów wstępu do bankowego bogactwa.

Najbogatsi najczęściej wybierają z dostępnej talii czarną Elite MasterCard i platynową Visę lub czarną Visę Infinite i platynową MasterCard. Często robią to w dwóch albo nawet w kilku różnych instytucjach finansowych.

– Warunki wydawania takiego prestiżowego plastiku zależą już jednak od konkretnych banków – zauważa Jan Andrzej Raczyński, analityk finansowy. – Kryteria ich wydania są raczej konserwatywne i, jak wynika z profesjonalnych zestawień w ostatnich miesiącach, raczej się nie zmieniały.

Teatr dobra rzadkiego

Banki wciąż w bardzo konserwatywny sposób, starannie dobierają klientów, którym proponują takie ekskluzywne klucze. Czarnych kart (inaczej niż platynowych, których wymagania niemal każdego miesiąca są coraz niższe) dewaluacja nie dotknęła. Aby otrzymać najbardziej prestiżowy instrument, trzeba najczęściej posiadać gotowe do uruchomienia środki, czyli w formie tzw. żywej gotówki, w wysokości co najmniej miliona zł lub legitymować się udokumentowanymi wysokimi i regularnymi wpływami na rachunek bankowy. Niektóre instytucje finansowe przed wydaniem czarnej karty wymagają od klientów założenia w placówce rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego. Inne natomiast gotowe są zrezygnować z takiej sprzedaży krzyżowej (tzw. cross-selling). Chyba najtrudniej dostępna jest Master Key World Elite Lion’s, którą można uzyskać wyłącznie po rekomendacji wystawionej przez osobistego doradcę (na specjalne zaproszenie). Za to taka karta pozbawiona jest, podobnie jak najbardziej ekskluzywna Citi Handlowego, krępującego niektórych krzyżowego wymogu. Różna jest także polityka opłat za kartę. Lion’s, Citi Handlowy oraz Millennium nie pobierają żadnych należności za wydanie swoich topowych plastików (ten ostatni także za karty dodatkowe). W pozostałych przypadkach opłaty są różne, dochodząc nawet do 2,5 tys. zł. (Elite Metal GetIn Banku). Zazwyczaj jednak, po osiągnięciu określonego poziomu transakcji za pośrednictwem ekskluzywnego plastiku w ciągu roku, można się ich pozbyć.

– Trochę w tej procedurze jest teatru, którego zadaniem jest wyrobienie u właściciela czarnej karty kredytowej głębokiego przekonania, że wchodzi właśnie w posiadanie tzw. dobra rzadkiego, a więc szczególnie cennego – zauważa Jan Andrzej Raczyński. – Z drugiej jednak strony tego rodzaju narzędzia często rzeczywiście dają realne korzyści. Bank musi więc selekcjonować osoby, którym przysługują. Wszystkim nie da, bo by zbankrutował.

Kasa bez limitów

Trudno wyobrazić sobie klienta, który posiadałby kartę, ale w ogóle nią nie płacił (choć pewnie zdarzają się osoby traktujące czarny plastik jedynie jako widoczny znak wysokiego prestiżu). Dlatego przy wyborze karty niemałe znaczenie mają: limit dokonywanych przy ich pomocy wydatków, oprocentowanie zaciągniętej w ten sposób pożyczki oraz czas trwania okresu karencji.

Master Key World Elite Lion’s nie określa limitu wydatków zarówno zwykłych, bieżących, transakcyjnych, jak i związanych z leczeniem. Najbogatsi klienci ograniczeni są zwykle jednak kwotą miliona zł, ale mogą wnioskować o wyższy limit, co podobno nie zdarza się jednak nagminnie. Prawdopodobnie najwyższy określony pułap wydatków medycznych wskazuje Pekao (10 mln euro). Jeśli zaś chodzi o oprocentowanie top, wygląda na to, że czasy promocyjnej ceny tak zaciągniętego kredytu powoli się kończą. Wcześniej banki starały się tak układać swoje tabele opłat, aby właściciele platynowych oraz czarnych kart mieli nieco taniej przyznawane pożyczki niż „zwykli” klienci detaliczni posługujący się srebrnym czy nawet złotym plastikiem. Większość instytucji finansowych opierała się bowiem na założeniu, weryfikowanym regularnie przez rozmaite badania rynkowe, że najbogatsi klienci stosunkowo rzadko potrzebują pożyczek, a jak już je zaciągają, to spłacają regularnie i bez poślizgów zarówno odsetki, jak i raty kapitałowe. Byli więc klientami niskiego ryzyka, w przypadku których udział zagrożonych zobowiązań, jeżeli w ogóle, był mikroskopijny.

Być może na skutek zaostrzenia polityki regulatora rynku wobec instytucji finansowych, obniżenia do 0,2 proc. wynoszącej w latach 90. ubiegłego wieku nawet 5 proc. wartości transakcji opłaty Interchange, czy wprowadzenia ostatnio przez rząd Prawa i Sprawiedliwości podatku bankowego sytuacja się jednak zmienia. Obecnie oprocentowanie większości najbardziej ekskluzywnych kart kredytowych kształtuje się w okolicach maksymalnego dopuszczalnego pułapu czterokrotności stopy lombardowej Narodowego Banku Polskiego, czyli około 10 proc.

Są jednak wyjątki: cena takiej pożyczki dla klientów Lion’s nadal jest niższa. Jej posiadaczom wyznaczono szczególnie długi okres, podczas którego za wykonane kartą transakcje nie są naliczane odsetki.

Dom w Burkina Faso

czarna karta, private banking, bankowość - magazyn Businessman, Businessman.plPrzed wyborem instytucji oferującej kartę warto także sprawdzić inne, z pozoru mało istotnie, parametry. Jak wynika z analiz prywatnych bankierów, ponad połowa transakcji przeprowadzanych czarnymi kartami kredytowymi odbywa się za granicą. Niektóre banki (m.in. Lion’s) nie pobierają prowizji za przewalutowanie popularnych spraedów, czego skutkiem mogą być znaczące oszczędności. Inne natomiast każą za to płacić. Warto także zwrócić uwagę, czy instytucja finansowa przejmuje odpowiedzialność za nieautoryzowane transakcje, w jakim zakresie oraz po upływie jakiego czasu od momentu niekorzystnego zdarzenia (na przykład kradzieży) do zastrzeżenia narzędzia. W większości instytucji finansowych okres ten zwykle jest ograniczany i nie może trwać dłużej niż 24 godziny. Na szczęście klienci zazwyczaj nie biorą już udziału w ewentualnych stratach finansowych do ustawowo wyznaczonego poziomu 150 euro (banki ubezpieczają użytkowników na taką okoliczność). W poprzednich latach bywało z tym różnie, zwykle taki udział był jednak wymagany.

Liczy się również to, po upływie jakiego czasu dostarczany jest duplikat karty (ewentualnie nowe tego rodzaju narzędzie) lub awaryjna, ratunkowa  gotówka, gdy na przykład karta zostanie skradziona gdzieś daleko za granicą, czy na innym kontynencie.

Klienci PB to z założenia, jak wiadomo, osoby zamożne. Podczas podróży zagranicznej może się zdarzyć, że zapragną kupić wyjątkowy przedmiot, nieruchomość czy sfinansować innego rodzaju pragnienia. Przed wyborem karty powinny zatem się zorientować, jak wygląda procedura podniesienia limitu kredytowego na najbardziej prestiżowym plastiku, jak długo trwa i czego wymaga. Do tej kwestii bowiem niektóre banki podchodzą liberalnie (wystarczy telefon do osobistego doradcy), inne przeciwnie: mogą zażądać dodatkowych dokumentów, zabezpieczeń itp., co w praktyce zapewne uniemożliwi przeprowadzenie transakcji nabycia po okazyjnej cenie na przykład kolonialnego dworku w Burkina Faso. Jeśli do tego dochodzi jeszcze konieczność przewalutowania udostępnianych przez instytucję finansową środków, transakcja może się okazać już nie tak bardzo okazyjna. W niektórych instytucjach samodzielnie można ustalić dzień spłaty pożyczki, gdzie indziej to wykluczone. Posiadacz karty może być powiadamiany esemesem o transakcjach, limicie, dniu spłaty itp.

Rabaty i marka lokaja

Finanse finansami, ale największe emocje wielu posiadaczy czarnych kart kredytowych wzbudzą jednak liczne, dołączone do najbardziej ekskluzywnych „plastików”, dodatkowe korzyści. Standardem są różnego rodzaju ubezpieczenia. Przed wyborem karty warto zatem poznać ich zakres, limit wydatków na ewentualne leczenie (w jednych bankach jest ograniczany, w innych nie ma granicy) oraz ich standard (mogą pokrywać tylko hospitalizację chorego na miejscu albo zawierać, co bardziej korzystne, zwrot wydatków związanych z transportem do kraju).

Przydatny, szczególnie podczas podróży zagranicznych, jest Priority Pass, który zazwyczaj jest przepustką do kilkuset saloników dla VIP-ów na na lotniskach całego świata. Licząc na zalety tego programu, przed wydaniem karty warto sprawdzić, czy członkostwo w nim jest bezpłatne, czy też wiąże się z opłatami, jak również limitem korzystania, oraz czy dotyczy także rodziny i znajomych.

Niektóre banki idą dalej: właściciele czarnych kart mogą korzystać także z profesjonalnie wyposażonych biur w centralnych obszarach biznesowych największych metropolii świata: pracować tam, organizować spotkania, przyjmować gości, a nawet odpoczywać.

Natomiast cennym dodatkiem do prestiżowej karty Citi jest bezpłatne ubezpieczenie (do kwoty 2 tys. euro) udziału własnego w razie uszkodzenia wypożyczonego za granicą samochodu. Za tego rodzaju usługę dodatkową klienci innych banków z reguły muszą zapłacić około 200 euro.

Programy rabatowe to element szczególnie modnej obecnie tzw. grywalizacji. Idea nie jest nowa: dokonując zakupów czarną kartą, ich właściciele mogą liczyć na specjalne zniżki i zbierają punkty wymieniane następnie na atrakcyjne cenne nagrody. Podobne przedsięwzięcia organizuje, co prawda, duża liczba „standardowych” marek. Jednak w przypadku prestiżowych programów kartowych ich uczestnicy mogą liczyć na rzeczywiście cenne nagrody: w Millennium – m.in. bilety ulubionych linii lotniczych, przygotowanie indywidualnego planu podróży przez wyspecjalizowany zespół, czy nawet darmowe noclegi w hotelach.

Szeroki program rabatowy oferuje najzamożniejszym klientom Raiffeisen: to nagrody rzeczowe w kategoriach adrenalina, akcesoria domowe, klub dziecka, multimedia, relaks, sport, stylowe dodatki i inne. Do tego dodawane są zniżki, specjalne oferty i rabaty przy zakupie luksusowej odzieży, precjozów, czy nawet samochodów.

Upragnionym dla wielu dodatkiem do czarnych kart jest też Concierge. Tu także ważny jest operator. Najwyżej ocenianą firmą na świecie jest Quintessentially Lifestyle, z pomocy jej pracowników każdego dnia korzysta prawie 200 tys. bardzo bogatych osób na całym świecie. Właściciele krajowych czarnych kart płatniczych zwykle jednak mają do dyspozycji nieco mniej prestiżowe, co nie znaczy, że gorszej jakości, programy WhiteConcierge oraz Visa Infinite Offers.

Różnice między zwykłymi kartami płatniczymi i związanymi z PB, jak widać, przypominają nieco dystans dzielący wywodzące się Chin karty do gry od współczesnych, kolekcjonerskich plastików.

Tagi
Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *