ŁADOWANIE

Wpisz by wyszukać

Udostępnij

Branża atrakcji czasu wolnego jest w coraz lepszej formie. Na wypoczynek w hotelach, w spa, na realizację swoich hobby, na sport, rekreację czy wyjścia  do restauracji Polacy przeznaczają coraz większe budżety.

Artykuł opublikowano w magazynie Businessman nr. 05-06/2017

Hotele, parki rozrywki, nowoczesne centra sportowe, konferencyjne i wystawiennicze z funkcją rekreacyjną – jest ich coraz więcej. Dlaczego? Liczby nie pozostawiają złudzeń – na szeroko pojętej branży czasu wolnego można dobrze zarobić, a rozwój tego sektora nie tylko wypełnia lukę obecną w Polsce od wielu lat, ale też generuje wiele nowych miejsc pracy i to nie tylko sezonowych. Jak podaje portal PropertyNews, rynek usług związanych z wypoczynkiem i rozrywką w Polsce jest dziś wart blisko 80 mld zł (pięć lat temu – 50 mld zł).

Coraz lepsza kondycja branży wynika z rosnących potrzeb społeczeństwa w zakresie wypoczynku i rozrywki. Na wypoczynek w hotelach, spa, na realizację swoich hobby, na sport, rekreację, a także wyjścia do restauracji Polacy przeznaczają coraz większe budżety. Nie bez wpływu na rozwój przemysłu czasu wolnego mają środki unijne, które zasilają regiony i wspomagają rozwój infrastruktury turystycznej i oferty rozrywkowo-kulturalnej.

W efekcie dochodzi u nas w kraju do wyrównywania poziomu tej oferty do standardów europejskich.

Co bawi i zarabia najlepiej?

Warto przyjrzeć się więc temu, jak przemysł czasu wolnego wygląda za granicą. Już sama nazwa wskazuje, że mówimy o wielopoziomowej machinie, której funkcjonowanie zależy od zgrania wielu elementów: miejsca, oferty, cen, a także szczęścia – czyli ruchu turystycznego w danym roku w danym miejscu, jego struktury, powtarzalności. Istotny jest tu też bardziej prozaiczny i mniej przewidywalny element – pogoda.

Wiele szczegółów znajdziemy w raporcie przygotowanym przez International Association of Amusement Parks and Atractions  (IAAPA) w 2011-2012. Zbadano grupę uczestników targów IAAPA, członków stowarzyszenia i osoby odwiedzające stronę internetową tej organizacji. Wyniki raportu powstałego na podstawie ankiety pokazują strukturę rynku przemysłu czasu wolnego oraz wskazują na sposoby jego funkcjonowania i dotyczą całego świata: Azji, Pacyfiku, Europy, Bliskiego Wschodu, Ameryki Północnej i Południowej.

Wnioski są bardzo ciekawe. Wśród najbardziej zyskownych atrakcji właściciele i menedżerowie obiektów przemysłu czasu wolnego wymienili przede wszystkim: gokarty, atrakcje wodne czy z wykorzystaniem lin, automaty do gier, bowling, rozgrywki laserowe i atrakcje rodzinne. Zarazem gokarty, rozgrywki laserowe i minigolf wskazywano jako atrakcje cieszące się największą popularnością. Natomiast wśród najmniej dochodowych wymieniono ścianki wspinaczkowe, eventy pomagające w budowaniu zespołu, paintball, rozrywki dla nastolatków oraz trampoliny.

Przedsiębiorcy prowadzący biznes w przemyśle czasu wolnego w 88 proc. atrakcje udostępniają przez cały rok, bez względu na jego porę. Patrząc średniorocznie, oferta dostępna była przez 317 dni w roku, oczywiście średnia ta zmieniała się w zależności od tego, czy atrakcja jest wewnątrz budynku (336 dni w roku), czy na otwartym powietrzu (210 dni w roku).

Jak się okazuje, o frekwencji decydują nie tylko atrakcje, ale również dojazd i możliwość zaparkowania przy obiekcie – 94 proc. respondentów badania wskazało, że oferuje nieodpłatne miejsca parkingowe dla odbiorców usług. Specjalne parkingi dla VIP-ów znajdują się tylko przy 2 proc. obiektów, a część z nich jest płatna.

Najczęstszym sposobem rozliczenia za atrakcje są płatności bezgotówkowe. Aż 90 proc. objętych badaniem obiektów umożliwia płatność kartą, a 29 proc. z nich używa do rozliczeń tokenów i chipów. Jak budowana jest oferta biletów? 46 proc. obiektów umożliwia zakup biletów na poszczególne atrakcje, możliwe są też rozliczenia poprzez karnety pakietowe na usługi lub też karnety kwotowe. Goście na atrakcjach spędzają najczęściej średnio od dwóch do czterech godzin. Ile za to płacą? Najpopularniejszy przedział cenowy (23 proc. wskazań) to 5-6 dolarów, czyli ok. 20-24 zł. Atrakcje powyżej 40 zł nie są popularne, tak samo jak te nieprzekraczające 12 zł. Na tym tle oferta w Polsce – w zależności oczywiście od czasu trwania i specyfiki atrakcji, modelu sprzedaży biletu – jest podobna.

Poznaj klienta swego

Dobrą praktyką stosowaną przez zarządzających obiektami czasu wolnego jest poznawanie opinii klientów za pomocą ankiet. Aż 76 proc. badanych w raporcie pyta odwiedzających o zdanie na temat usługi, cen i  ogólne zadowolenie. Im obiekty rozrywki są większe, tym większa zasadność przeprowadzania takich systemowych badań (gdyż niemożliwy jest już kontakt osobisty z klientami i poznawanie opinii w bezpośredniej rozmowie).

Taki trend widoczny jest na wszystkich przebadanych rynkach świata. Dzięki tej dobrej praktyce zarządzający mogą budować plany zmian na podstawie twardych liczb i prawdziwych opinii, a nie na przypuszczeniach i wyobrażeniach swojego zespołu. Istotne jest też śledzenie, jaki odsetek klientów powraca do miejsca spędzania czasu wolnego. Badanie IAAPA wykazało, że jest to 28 proc. (powracają raz w ciągu roku) i 24 proc. (powracają dwa razy do roku). Co więcej – i ta informacja jest również bardzo istotna dla rynku polskiego – klienci są gotowi przebyć drogę do 80 km, aby skorzystać z rozrywki.

Z oferty spędzania czasu wolnego korzystają w bardzo dużym stopniu rodziny z dziećmi w wieku 2-18 lat – wśród przebadanych instytucji było to aż 84 proc. (klienci w wieku 3-17 lat to aż 63 proc. wszystkich). W związku z tym wachlarz usług musi być szeroki, ciekawy i powinien być aktualizowany, rozbudowywany, aby utrzymywać uwagę odbiorców.

Tagi

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *