ŁADOWANIE

Wpisz by wyszukać

Biznes na dwóch nogach

Udostępnij

Roman Ziemian i Stephan Morgenstern mają aplikację do mierzenia czasu pracy dla firm, inną do wyświetlania reklam w czasie odblokowywania smartfona, własną kryptowalutę, grę mobilną i cztery miliony użytkowników na całym świecie. A to wszystko na własnej platformie FutureNet.

Czym jest FutureNet?

Roman Ziemian: Najprościej mówiąc, dyna­micznie rozwijającą się platformą społeczno­ściową, łączącą ludzi działających w sekto­rze marketingu sieciowego. To jednocześnie jedyny na świecie portal, który zyskami z reklamy dzieli się ze swoimi użytkownika­mi. Dzięki naszym innowacyjnym pomy­słom w 2014 roku stworzyliśmy platformę, która zrzesza środowiska biznesowe z całego świata i dziś ma blisko cztery miliony użyt­kowników na całym świecie. Dodatkowo je­steśmy pierwszą platformą społecznościową, która ma własną kryptowalutę. Mamy prze­cieki, że Facebook właśnie nad tym pracuje. Może inspirowali się Futurenet.

Stephan Morgenstern: Od początku istnie­nia firmy stawialiśmy na innowacyjne roz­wiązania. Jednym z nich jest 24 BAS, czyli międzynarodowa platforma do sprzedaży produktów i usług, która obsługuje naszą kryptowalutę, FuturoCoin (FTO). Kolejnym jest EviGuard, czyli aplikacja do mierzenia czasu pracy dla właścicieli lub szefów przed­siębiorstw wraz TimeTrackerem z przyja­znymi przypomnieniami dla każdego pra­cownika. EviGuard rozwiązał najczęstszy problem w korzystaniu z TimeTrackerów – zapominanie o zeskanowaniu QR kodu przy wejściu i wyjściu z firmy. Za pomocą przyjaznych powiadomień push EviGuard przypomina pracownikowi o tym, aby się zalogował bądź wylogował. Mamy też Ban­nersApp. To rewolucyjna aplikacja, która wykorzystuje funkcję wyświetlania bane­ru reklamowego podczas odblokowywania smartfona.

Raz w tygodniu system oblicza i nalicza wynagrodzenie każdemu użytkownikowi aplikacji. Jego wysokość jest zależna od ilo­ści banerów wyświetlonych u użytkowni­ka i dochodów z reklamy. Jesteśmy zdania że rynek reklamy mobilnej jest przyszłością tej branży. BannersApp jest innowacyjnym produktem, który zrobi rewolucję nie tylko na rynku reklamy, ale także na rynku MLM.

Stworzyliśmy też własną grę. Coin of(f) mine to mobilna gra wykorzystująca tech­nologię rozszerzonej rzeczywistości (AR). Fabuła wprowadza graczy w świat opanowa­ny przez roboty (war machines), celem jest zwalczanie najeźdźców. Zabawa polega na podróżowaniu po własnej okolicy z telefo­nem w poszukiwaniu FuturoCoin. To tylko niewielka część innowacyjnych produktów, jakie stworzyliśmy.

Ile osób korzysta z waszych usług?

RZ: Dziś mamy cztery miliony użytkowni­ków. W ostatnim czasie ta liczba szybko ro­śnie, codziennie rejestrują się tysiące nowych. Planujemy zdecydowane przyspieszenie po wdrożeniu nowej odsłony naszej platformy, już na początku przyszłego roku. Dla każdej firmy z branży MLM jest bardzo ważne, aby pojawiali się nowi użytkownicy. To motywuje nas do doskonalenia i ciągłego rozwoju.

Na czym polega wasz pomysł na biznes? Łączycie wiele inicjatyw – macie platformę social media, stworzyliście kryptowalutę, ale prowadzicie też kawiarnie (m.in. w War­szawie, Wrocławiu, Kijowie) i zajmujecie się leasingiem…

RZ: To kwestia dywersyfikacji, ale chodzi również o wiarygodność. Mimo, że mamy XXI wiek, ludzie wciąż boją się „firmy z in­ternetu”. Zależało nam na tym, żeby nasze­go biznesu można było dotknąć. Niewiele firm z branży IT oraz nowych technologii może pochwalić się własnymi lokalami ga­stronomicznymi. To innowacyjne, choć dość nieszablonowe posunięcie. I jednocześnie nasze miejsca spotkań i wymiany doświad­czeń. Przestrzeń dopasowana między inny­mi do użytkowników FutureNetu. W ten sposób budujemy silną markę – a przy okazji dodatkowo zarabiamy.

Dzięki różnorodności przedsięwzięć daje­my dowód, że można nam zaufać. Gdyby­śmy mieli tylko jeden produkt, byłoby to ryzykowne, szczególnie w biznesie interne­towym. On-line trzeba być zawsze krok do przodu i wyznaczać trendy. My to robimy. Jesteśmy pierwszą platformą społeczno­ściową, która posiada i akceptuje płatności kryptowalutami. Do naszego komunikatora wkrótce dołączymy mikroserwis płatności gdzie użytkownicy w czasie rzeczywistym będą mogli sobie przesyłać środki wykorzy­stując kryptowaluty. Tworzymy własny chat, który będzie szyfrowany end-to-end, co za­bezpieczy przesyłane przez użytkowników dane. Wiadomość jest szyfrowana na urzą­dzeniu nadawcy, a jej odkodowanie następu­je dopiero na sprzęcie adresata. Komunikat mogą więc odczytać tylko i wyłącznie bio­rące udział w konwersacji osoby, a dostępu do niego nie mają nawet pracownicy firmy, która odpowiada za rozwój komunikatora. Nie przeczytają go także hakerzy. Jesteśmy również jedyną platformą społecznościową, która nie sprzedaje nikomu danych o swoich użytkownikach.

Zależy nam, żeby nasi użytkownicy mogli załatwić wiele spraw przy użyciu jednego konta. Takie właśnie rozwiązania zapropo­nuje nasza nowa platforma. Jednak nie mo­żemy mówić o wszystkim, bo konkurencja nie śpi.

“Mimo, że mamy XXI wiek, ludzie wciąż boją się „firmy z internetu”. Zależało nam na tym, żeby naszego biznesu można było dotknąć. Niewiele firm z branży IT oraz nowych technologii może pochwalić się własnymi lokalami gastronomicznymi. Dzięki różnorodności przedsięwzięć dajemy dowód, że można nam zaufać.”

Organizujecie również konferencje. W jakim celu? Czego można się na nich dowiedzieć?

SM: Nasze konferencje pełnią przede wszyst­kim rolę edukacyjną. Liderzy FutureNetu muszą mieć okazję, żeby się spotkać. To ludzie, którzy mają podobne zaintereso­wania i styl życia. Na konferencjach mogą się poznać osobiście i wypracować relacje, które przetrwają długie lata. Nasze głów­ne doroczne spotkanie odbywa się w Ma­kau. W tym roku będzie tam 5 tysięcy ludzi. W kolejnym planujemy już 25 tysięcy. Za każdym razem zaskakuje nas i jednocześnie cieszy, jak popularne są nasze konferencje, jak bardzo cieszą się ludzie, którzy na nie przyjeżdżają i jak dobrze nas odbierają.

Porozmawiajmy o FuturoCoin. Jak działa wa­sza kryptowaluta i do czego jest wykorzysty­wana?

SM: Widząc, jak dynamicznie rozwija się na­sza społeczność, chcieliśmy wyjść naprzeciw jej oczekiwaniom i stworzyć walutę opartą na blockchainie, która będzie w pełni do­stosowana do potrzeb FutureNet. Chcieli­śmy także dać globalnemu rynkowi walutę, która rozwiąże problem, z jakim borykają się inne kryptowaluty: połączenie bezpie­czeństwa z szybkością działania. W ten spo­sób zrodził się pomysł FuturoCoina – w pełni zdecentralizowanej, niepodlega­jącej niczyjej kontroli, otwartej dla każdego kryptowaluty.

RZ: Dziś nasza waluta pozwala zarówno ulokować kapitał – od momentu startu uro­śliśmy o ponad 250 proc. – ale daje także możliwość nabywania wszystkich produk­tów i usług, które oferuje sieć FutureNet. Wychodzimy na globalny rynek, a płatności FTO już się odbywają. Stworzyliśmy 24 BAS. To międzynarodowa platforma sprzedażo­wa, która pośredniczy w sprzedaży produk­tów i usług. Mamy już 1900 użytkowników akceptujących płatności FTO, a w najbliż­szym czasie będzie ich jeszcze więcej.

Wokół kryptowalut narosło wiele mitów, poja­wiło się też sporo kontrowersji, np. w związku z zupełnie niekontrolowanym kursem. Cho­ciażby Bitcoin, najsłynniejsza kryptowaluta, wzrósł w tym roku do historycznych maksi­mów, by ledwie w ciągu kilku tygodni stracić prawie 90 proc. Nie obawiacie się o postrzega­nie FuturoCoina?

RZ: Idea, że można kontrolować wycenę jakiegoś towaru czy waluty nie jest dobrym pomysłem. Trzeba ją pozostawić rynkowi, który potrafi to najlepiej. A Bitcoin? Ow­szem, stracił ostatnio 90 proc., ale jest wciąż o połowę droższy niż rok temu. Proszę zna­leźć na rynku inwestycję, która pomimo sil­nych turbulencji rok do roku daje tak duży zysk. Warto też pamiętać, że kryptowaluty nie powstały po to, żeby na nich zarabiać, ale dla rozwiązania konkretnych bizneso­wych problemów, których nie rozwiązują waluty rządowe. FuturoCoin to produkt, który jest w pełni bezpieczny, a jednocze­śnie prosty w obsłudze i natychmiastowy w działaniu bez względu na odległość geo­graficzną czy polityczną. Wraz z ciągłym wzrostem liczby użytkowników sieci, apli­kacja pozwalająca przyjmować płatności w FTO w dowolnym sklepie będzie nieba­wem produktem niezbędnym światowej go­spodarce.

Magazyn Businessman - Futurenet - Roman Ziemian - Stephan MorgensternDo czego można używać waszej kryptowa­luty?

SM: FuturoCoin nie odbiega od innych kryptowalut. Każdy, kto go posiada, może go użyć do wykonania dowolnej, natych­miastowej transakcji na całym świecie, bez pośrednictwa żadnej instytucji. Nie musi pytać nikogo o zgodę, nie musi także infor­mować nikogo, że jest w jej posiadaniu lub że dokonał transferu. Może nabywać za nią dobra i usługi oferowane przez sieć Futu­reNet, a także dostępne poza naszą siecią. Niebawem ruszamy z wdrożeniem systemu, który pozwoli zintegrować dowolny sklep z klientami posiadającymi Futurocoiny.

RZ: Oczywiście każdy może także kupić Fu­turocoiny w celach inwestycyjnych. Pozwala to zabezpieczyć część majątku przed utratą wartości.

Czym wasz portal, FutureNet, różni się od in­nych podobnych przedsięwzięć? Co jest miarą waszego sukcesu?

RZ: Jako jedyni w mediach społecznościo­wych mamy własną kryptowalutę. Wszyst­kie nasze obietnice co do produktów i usług zostały spełnione, a przed nami kolejne. Osoby, które cztery lata temu zastanawiały się, czy do nas dołączyć i nie zdecydowała się, dziś tego żałują. Na początku nawet nie spodziewaliśmy się, że tak szybko jesteśmy w stanie dojść do takiego momentu, w któ­rym bez problemu będziemy mogli wyzna­czać trendy czy podejmować decyzje na skalę światową. A doszliśmy już do drugiego miejsca w rankingu Alexa i każdego dnia zbliżamy się do pozycji numer jeden. To tyl­ko kwestia czasu. W branży MLM niewielu firmom coś takiego udaje się tak szybko. Ale my wiemy, że ten biznes to ludzie. Nato­miast firmy, które próbują nas kopiować, po prostu zapominają o tym, czym jest czynnik ludzki. Mocno stąpająca po ziemi marka jest nie do podrobienia. Do dziś nasze drzwi są otwarte dla każdego, rozmawiamy z każ­dym, słuchamy rad i często się dostosowu­jemy. To pozwala nam tworzyć firmę dla każdego. To dlatego odnosimy tak spektaku­larne sukcesy na skalę światową!

SM: Zbudowaliśmy coś trwałego i oferujemy produkty, które spełniają oczekiwania na­szych użytkowników. Oni uczestniczą w bu­dowie biznesu. Mówią nam, czego ocze­kują, mają swój wkład w kolejne produkty i usługi. Dzięki naszym produktom ich życie staje się łatwiejsze. Zmieniamy życie ludzi i mamy na to dziesiątki tysięcy dowodów! Mają więcej wolnego czasu dla rodziny i przyjaciół. Mogą spełniać marzenia i po­dróżować w najciekawsze zakątki świata. To też odpowiedź na pytanie, dlaczego warto przynajmniej spróbować założyć bezpłatne konto na naszym portalu i przekonać się sa­memu czy warto.

Na czym zarabiacie?

SM: Mamy mnóstwo ciekawych produk­tów i szereg narzędzi dla osób działających w branży sprzedaży bezpośredniej. W ra­mach dostępnych pakietów produktowych, użytkownicy mogą kupić abonamenty w na­szych aplikacjach bądź skorzystać z naszych usług. Co chwilę poszerzamy ofertę i rozwi­jamy nasze projekty. Świetnym przykładem jest sam portal FutureNet oraz platforma reklamowa FutureAdPro. W naszym porta­lu społecznościowym oferujemy możliwość tworzenia reklam tak, jak np. na Facebooku. Codziennie notujemy minimum kilkadzie­siąt tysięcy nowych reklam zamieszczanych przez użytkowników. FutureAdPro to z kolei platforma, która bazuje przede wszystkim na reklamach. Tworzone są nie tylko przez jej użytkowników, ale także przez firmy zewnętrzne. Powołaliśmy do życia dedyko­wany dom mediowy. Sam system przeszedł gruntowną przebudowę – obecnie jest do­stępna zamknięta wersja beta. Z kolei „sta­ra” platforma przebiła w ubiegłym miesiącu ponad miliard wyświetleń! A to jeszcze nie koniec. Pracujemy nad no­wym, rewolucyjnym systemem płatności, skierowanym nie tylko do firm, ale także i do pojedynczych użytkowników, prowa­dzimy platformę aukcyjną, oferujemy prze­chowywanie plików w chmurze, aplikację typu VoIP, kreatory stron, portal tłumacze­niowy.

“Kryptowaluty nie powstały po to, żeby na nich zarabiać, ale dla rozwiązania konkretnych biznesowych problemów, których nie rozwiązują waluty rządowe. FuturoCoin to produkt, który jest w pełni bezpieczny, a jednocześnie prosty w obsłudze i natychmiastowy w działaniu bez względu na odległość geograficzną czy polityczną.”

Magazyn Businessman - Futurenet - Roman Ziemian - Stephen MorgensternCo było waszym pierwszym produktem?

RZ: Oczywiście portal społecznościowy – kolejnym wielkim krokiem stał się system reklamowy FutureAdPro. Podstawową zale­tą portalu FutureNet jest to, że łączy on ze sobą wszystkie nasze produkty. Użytkow­nik obraca się w jednym, zorganizowanym ekosystemie. Można powiedzieć, że na pod­stawie, jaką jest futurenet.club zbudowali­śmy spójny mechanizm. Kolejne projekty były odpowiedzią na potrzeby społeczno­ści. W ciągu zaledwie dwóch lat nasza ofer­ta poszerzyła się kilkukrotnie. Zgromadzi­liśmy całą społeczność w jednym miejscu, gdzie nasze usługi i produkty są łatwo do­stępne. Wystarczy kilka kliknięć, by przejść z jednej platformy na drugą, skorzystać z aplikacji, dowiedzieć się więcej o naszej kryptowalucie.

Czy trzeba być technologicznym magikiem, by prowadzić taki biznes jak wasz albo u was pracować?

RZ: Dobierając partnera biznesowego, trze­ba postawić na zaufanie. Tak samo jest z ludźmi, których się zatrudnia. Ważny jest też tak zwany „nos do biznesu”, wyczucie, intuicja. Nie mniej istotne jest też serce, aby móc dzielić się z innymi. Nie tylko wiedzą i doświadczeniem, ale także, żeby pomagać, jak w naszej FutureNet Foundation. Trzeba zatrudniać i pracować z najlepszymi, to jest najważniejsze.

Co teraz macie w planach?

SM: Rozwijamy się bez przerwy. We wrze­śniu odbędzie się nasz wielki event w Ma­cau, gdzie ogłosimy nasz kolejny rewolucyjny projekt. Oczywiście nasz portal dynamicz­nie się zmienia, nie spoczywamy na laurach. Tworzymy procesor płatniczy dla FTO. Wiele przyszłych projektów związanych jest z Fu­turoCoinem i całym rynkiem kryptowalut. Wprowadzamy projekty, o których wspo­mnieliśmy na początku, takie jak 24 BAS, EviGuard, Banners App. Wprowadzamy Coin off Mine, które będziemy rozwijać. Jesteśmy na drugim miejscu w rankingu Alexa, ale tu nie chodzi o rankingi, ale o to, żeby nasza firma była lepsza i żeby nasi użytkownicy byli usatysfakcjonowani.

Macie fundację, współpracujecie ze sportow­cami. Czemu służą te działania?

RM: Uważamy, że wypracowane zyski oraz rosnąca wartość przedsiębiorstwa powinny iść w parze z zaangażowaniem społecznym, wkładem na rzecz wspólnoty oraz wsparciem udzielanym potrzebującym. Tak właśnie jest w przypadku FutureNet. Wielomilionowa internetowa społeczność globalna ze 190 krajów to potężna i realna moc oddziały­wania oraz szansa niesienia pomocy światu. Jest to możliwe dzięki działającej od 2017 r. FutureNet Foundation, która działa w skali globalnej. Wspiera walkę z niedożywieniem w Afryce oraz rozwój kontynentu. Jako je­dyni w Polsce i Niemczech zostaliśmy Am­basadorami IIMSAM przy ONZ. Wspólnie podjęliśmy walkę z niedożywieniem dzie­ci. Współpraca została oficjalnie ogłoszona w trakcie uroczystej konferencji w Dubaju w czerwcu 2018 roku. Angażujemy się także w projekt „Liquid Life”, ale jeszcze nie może­my zdradzić wszystkich szczegółów.

Koncentrujemy się również na pomocy kon­kretnym osobom. Priorytetem jest zdrowie dzieci, których stan wymaga natychmiasto­wej interwencji. Pieniądze od internetowej społeczności oraz od naszej firmy przezna­czone są na rozwój nowych technologii i medycyny umożliwiający podopiecznym sprawny powrót do zdrowia. Sfinansowali­śmy m.in. operację 5-miesięcznego Bartka urodzonego z poważną wadą serca, zabieg rekonstrukcji kolan i ścięgien 12-letniej Na­talii, dla której marzeniem było sprawniej­sze poruszanie się. FutureNet Foundation wspiera również rozwój innowacji tech­nologicznych. Jednym z przedsięwzięć był naukowy projekt autonomicznego systemu samolotowego do transportu krwi.

SM: FutureNet to nie tylko biznes, ale także styl życia, do którego można zaliczyć sport. W ramach projektu FutureNet Sport wspie­ramy zawodników i drużyny z różnorodnych dyscyplin na całym świecie. Zostaliśmy m.in. partnerem drużyny koszykarskiej Śląsk Wro­cław. Najbardziej utytułowany klub koszykar­ski w Polsce od przyszłego sezonu ma spon­sora strategicznego i występować będzie pod nazwą FutureNet Śląsk Wrocław. Pod skrzy­dłami naszej firmy znalazł się też pnący się po szczeblach kick-boxingu Maks Bratkowicz czy obiecujący rajdowiec z Zimbabwe – Axcil Jefferies. A to tylko garstka sportowych orga­nizacji wspieranych przez nasze przedsiębior­stwo. FutureNet to nie biznes, to styl życia. Chcemy aktywnie wychodzić ze strefy korpo­racyjnej i kreować rzeczywistość wokół nas.

Co jest waszym największym sukcesem?

SM: Zarówno ja, jak i Roman, najbardziej dumni jesteśmy z faktu, że zostaliśmy Amba­sadorami IIMSAM i ONZ. Stworzenie Fun­dacji, która niesie realną pomoc ludziom jest dla nas spłatą pewnego zobowiązania wobec świata za to, że mogliśmy stworzyć tę firmę. Dobro, które dajemy innym, wraca do nas jako uśmiech ludzi, którym pomogliśmy.

RZ: Zaplanowaliśmy też ogromną niespo­dziankę dla Polski z okazji stulecia odzyska­nia niepodległości. Będzie to coś niespotyka­nego i wyjątkowego nie tylko w skali MLM, ale coś, czego jeszcze nie było w historii na­szego kraju.

“Każdy, kto posiada FutureCoina, może go użyć do wykonania dowolnej, natychmiastowej transakcji na całym świecie, bez pośrednictwa żadnej instytucji. Nie musi pytać nikogo o zgodę, nie musi także informować nikogo, że jest w jej posiadaniu lub że dokonał transferu.”

Tagi:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł

1 Komentarze

  1. Piotr 21 października 2018

    Najbardziej innowacyjna firma MLM jaka powstała dotychczas. Co bardzo ważne z polskimi korzeniami!
    Chcesz wiedzieć więcej zapraszam do kontaktu : 607 165 873

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *